Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Rosyjskie pociski i rakiety wciąż spadają na ukraińskie miasta i obiekty infrastruktury

Kijów po poniedziałkowym ataku dronów kamikadze Kijów po poniedziałkowym ataku dronów kamikadze Gleb Garanich / Reuters / Forum
Rosjanie kontynuują atak na duże miasta w Ukrainie, m.in. Zaporoże, Charków, Żytomierz, Dniepr i Kijów. Do wybuchów dochodzi w okolicach infrastruktury energetycznej i cywilnej.

Od 10 października armia rosyjska systematycznie, celowo i na dużą skalę atakuje ukraińskie obiekty infrastrukturalne. Jak ogłosił na Twitterze Wołodymyr Zełenski, od tego czasu zniszczono 30 proc. infrastruktury energetycznej i krytycznej, co spowodowało masowe przerwy w dostawie prądu w całym kraju. „Nie ma miejsca na negocjacje z reżimem Putina” – ponownie zaapelował prezydent.

W wyniku rosyjskich ataków tylko 17 października zginęło 20 ukraińskich cywilów, a 22 zostało rannych, informuje zastępca szefa kancelarii prezydenta Kyryło Tymoszenko. Na ukraińskie miasta rosyjskie pociski i rakiety spadają także we wtorek.

W poniedziałek wieczorem prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że w ciągu 12 godz. (od godz. 21 w niedzielę) siły ukraińskie zniszczyły 37 wystrzelonych przez Rosjan irańskich dronów Shahed i kilka pocisków samomanewrujących. Wcześniej tego dnia doszło do trzech wybuchów, po których władze poinformowały, iż stolica Ukrainy była obiektem ataku z użyciem dronów kamikadze. W wyniku tego pierwszego ataku w centrum miasta wybuchł pożar w budynku, który nie jest obiektem mieszkalnym, a kilka budynków mieszkalnych zostało uszkodzonych.

W poniedziałek doszło też do katastrofy rosyjskiego bombowca Su-34, który uderzył w ośmiopiętrowy blok mieszkalny w mieście Jejsk, w południowo-zachodniej Rosji nad Morzem Azowskim w Kraju Krasnodarskim. Agencja Interfax podała, że zginęło 13 osób, a 19 zostało rannych. Oficjalną przyczyną katastrofy było zapalenie się silnika podczas lotu treningowego z lotniska wojskowego. W chwili uderzenia w budynek doszło do wybuchu paliwa lotniczego i pożaru, który objął cztery piętra bloku. Ewakuowano ok. 250 osób, także z okolicznych budynków. Piloci samolotu według rosyjskich mediów zdążyli się katapultować.

Drony kamikadze na niebie

„Na miejscu są medycy. Sprawdzamy doniesienia na temat poszkodowanych” – napisał mer Kijowa Witalij Kliczko w serwisie Telegram. Pod gruzami budynku zginęły cztery osoby.

„Wybuchy w Kijowie. Stolicę zaatakowano dronami kamikadze. Rosjanie myślą, że im to coś pomoże, ale takie działania przypominają agonię” – napisał Andrij Jermak, szef kancelarii prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w serwisie Telegram. Jak podkreślił, Ukraina potrzebuje systemów obrony przeciwlotniczej. Zaapelował: „nie ma czasu na powolne działania. Więcej broni do ochrony nieba”.

Wiele budynków pozostawało bez prądu po ubiegłotygodniowym ataku rakietowym na ukraińską stolicę, a po kolejnym, sobotnim uderzeniu rakietowym na obwód kijowski w stolicy znów wprowadzono tryb oszczędzania. Ulice Kijowa są w związku z tym w godzinach wieczornych i nocnych słabo oświetlone, a mieszkańców wzywa się do rozsądnego korzystania z energii elektrycznej.

Odwet za most Krymski

Od poniedziałkowego poranka trwa zmasowany atak rakietowy na Ukrainę, największy od początku wojny. W pierwszych dniach zginęło co najmniej 14 osób, a 97 zostało rannych. W kraju obowiązuje alarm lotniczy. Z powodu ataków na infrastrukturę energetyczną Ukraina wstrzymuje dostawy prądu do innych państw, także do Polski.

Prócz Kijowa w poniedziałek ostrzelanych zostało 20 ukraińskich miast, m.in. Lwów, Charków, Odessa, Dniepr, Krzywy Róg, Krzemieńczuk, Zaporoże, Mikołajów, Żytomierz, Winnica, Iwano-Frankiwsk, Tarnopol i Równe. Uszkodzono minimum 70 obiektów infrastruktury, w tym 29 obiektów infrastruktury krytycznej.

We wtorek nad ranem Rosjanie ostrzelali także centrum Zaporoża, celem ataku były obiekty infrastrukturalne. Zagrożenie atakami rakietowymi utrzymuje się na terytorium całego kraju. Rosyjskie rakiety spadły na dwa obiekty infrastruktury energetycznej w obwodzie lwowskim, graniczącym z Polską – część Lwowa została odcięta od prądu. Władze lokalne i regionalne Ukrainy informowały też o wybuchach w Odessie, Krzywym Rogu, obwodzie kijowskim i winnickim.

Od poniedziałku w wyniku rosyjskich ostrzałów rakietowych zostało uszkodzone ok. 30 proc. ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Poinformował o tym minister energetyki Ukrainy Herman Hałuszczenko. Jego zdaniem Rosja atakuje tę infrastrukturę, bo ukraiński eksport energii elektrycznej do Europy pomaga jej oszczędzać na rosyjskim gazie i węglu.

Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Rynek

Kim pan jest, panie W.? Skąd się wziął i na czym dorobił cichy bohater afery taśmowej

Cała Polska usłyszała o zeznaniach Marcina W. Najpierw, że Marek Falenta sprzedał Rosjanom słynne „taśmy prawdy”; potem, że Michał Tusk przyjął 600 tys. euro łapówki. Ale równie ciekawe jak zeznania są biznesy Marcina W. I jego związki z CBA.

Marek Czarkowski
05.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną