Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Jeffries czyni wiosnę

Jeffries Hakeem czyni wiosnę. Demokratom wrócił optymizm

Hakeem Jeffries Hakeem Jeffries J. Scott Applewhite/AP Photo / EAST NEWS
Na lidera został wybrany jednomyślnie, przez aklamację, co jest wyrazem dobrych nastrojów w partii po lepszym niż oczekiwano wyniku w wyborach.

Na swojego przywódcę w amerykańskiej Izbie Reprezentantów Demokraci wybrali Hakeema Jeffriesa, pierwszego czarnoskórego polityka na tym stanowisku i w ogóle w roli lidera głównej partii w Kongresie. Jeżeli za dwa lata odzyskają w Izbie większość utraconą w niedawnych wyborach, USA będą miały pierwszego w historii Afroamerykanina jako przewodniczącego Izby. A jest to kluczowe stanowisko w państwie: w razie nagłego ustąpienia lub śmierci prezydenta i wiceprezydenta to on, Speaker of the House, obejmuje najwyższą władzę. Awans Jeffriesa potwierdza schyłek dominacji białych mężczyzn europejskiego pochodzenia w kierowniczych elitach Ameryki, które stają się równie wielorasowe, jak całe społeczeństwo. Proces ten jest szczególnie widoczny w Partii Demokratycznej, bo także dwa inne kierownicze w niej stanowiska przeszły w ręce kobiety (Katherine Clark) i Latynosa (Pete Aguilar). Partia dokonała przy tym zmiany pokoleniowej, ponieważ cała trójka jest młodsza o 20–30 lat od ustępujących jej szefów w Kongresie, z dotychczasową przewodniczącą Izby, 82-letnią Nancy Pelosi, na czele.

Blisko 52-letni Jeffries, kongresmen z Nowego Jorku, ma prawnicze wykształcenie i zanim zajął się polityką, reprezentował jako adwokat wielkie korporacje. Mimo członkostwa w klubie „progresywistów” w partii uchodzi za centrystę, pragmatycznego przedstawiciela demokratycznego establishmentu. Popiera niektóre postulaty partyjnej lewicy, jak powszechne ubezpieczenia zdrowotne czy podwyżka płacy minimalnej do 15 dol., ale w wyborach w 2016 r. nie był stronnikiem Berniego Sandersa, tylko Hillary Clinton, podkreśla swą opozycję wobec „socjalizmu” i deklaruje wolę współpracy z Republikanami. Na lidera został wybrany jednomyślnie, przez aklamację, co jest wyrazem dobrych nastrojów w partii po lepszym, niż oczekiwano, wyniku w wyborach i jej jedności w działaniu, mimo znanych podziałów i narzekań „postępowców” na kompromisy z prawicą.

Polityka 50.2022 (3393) z dnia 06.12.2022; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Jeffries czyni wiosnę"
Reklama