Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Wszystkie oczy na Warszawę

Wszystkie oczy na Warszawę. 2023 może być w Unii rokiem Polski

Kiedyś Polska była współautorką Partnerstwa Wschodniego. Dzisiaj czas na nowy projekt, który powinien wyjść z Warszawy. Kiedyś Polska była współautorką Partnerstwa Wschodniego. Dzisiaj czas na nowy projekt, który powinien wyjść z Warszawy. DroneInWarsaw / PantherMedia
Czasami można odnieść wrażenie, jakby to od Polski zależał los kontynentu. I że jeśli wygra wreszcie w Polsce proeuropejska opozycja, to jak za dotknięciem magicznej różdżki odmieni oblicze znękanej podziałami Europy.

Rozpoczynający się 2023 r. może być w Unii rokiem Polski. Jeszcze bodaj nigdy oczekiwania skierowane pod adresem naszego kraju nie były aż tak wielkie. Im bliżej do planowanych w Polsce wyborów, tym zainteresowanie i podniecenie na dyplomatycznych salonach i konferencyjnych salach w całej Europie jest wyraźniejsze. Czasami odnieść można wrażenie, jakby to od Polski zależał los kontynentu. I że jeśli po ośmiu latach rządów PiS wygra wreszcie w Polsce proeuropejska opozycja, to jak za dotknięciem magicznej różdżki odmieni oblicze znękanej podziałami Europy. Polska ma być lekiem na kryzys przywództwa w Unii, na potrzebę znalezienia nowej równowagi między Wschodem a Zachodem i na zagrożenie populizmem, któremu zadałaby spektakularny cios.

Europa odetchnie z ulgą – ale czekać będzie na więcej. Przez ostatnie lata zmieniła się nie tylko Polska, lecz także Unia. Niemcy straciły autorytet i pochłonięte są same sobą bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Innego przywódcy nie ma. Unia stała się mniej francusko-niemiecka, a bardziej wielobiegunowa. Problemów przybyło. I to w dodatku takich, których unijne traktaty w ogóle nie przewidziały. To czas, w którym na wagę złota są pomysły, energia i charyzma. Kto inny miałby ich dostarczyć, jak nie Polska?

Przejmując rząd, opozycja powinna mieć gotowe konkretne pomysły, które mogłaby położyć na stole i pokazać, że jest w stanie przejąć inicjatywę tam, gdzie sprawy nie cierpią zwłoki. Nowe rozwiązania będą konieczne w polityce rozszerzenia UE, jeśli nie chcemy, by Ukraina i inne kraje kandydujące utknęły na rodzącej frustrację mieliźnie politycznych i biurokratycznych przeszkód. Kiedyś Polska była współautorką Partnerstwa Wschodniego. Dzisiaj czas na nowy projekt, który powinien wyjść z Warszawy.

Zarządzanie migracją od lat czeka w UE na odważne propozycje, a wraz z wojną w Ukrainie i kryzysem na granicy białoruskiej przestał to być dla Polski temat egzotyczny.

Polityka 1/2.2023 (3396) z dnia 27.12.2022; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 18
Oryginalny tytuł tekstu: "Wszystkie oczy na Warszawę"
Reklama