Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Kto porwał Emanuelę?

Kto porwał Emanuelę? Wraca głośna sprawa sprzed 40 lat

Włoscy dziennikarze śledczy uważają, że tylko ujawnienie przez Watykan wszystkich zgromadzonych tam informacji i dokumentów o sprawie Orlandi może przynieść przełom. Włoscy dziennikarze śledczy uważają, że tylko ujawnienie przez Watykan wszystkich zgromadzonych tam informacji i dokumentów o sprawie Orlandi może przynieść przełom. Filippo Monteforte/AFP / EAST NEWS
Zaginęła w czerwcu 1983 r. Papieżem był wtedy Jan Paweł II, w Polsce obowiązywał stan wojenny, podziemna Solidarność walczyła o przetrwanie.

Na wokandę wraca głośna sprawa zaginięcia przed niemal czterdziestu laty 15-letniej wówczas Emanueli Orlandi, córki watykańskiego urzędnika. Wiadomość o tym podał dyrektor biura prasowego Stolicy Apostolskiej. Poinformował, że tak zwany promotor sprawiedliwości, odpowiednik prokuratora, Państwa Miasta Watykanu podjął decyzję o wznowieniu dochodzenia na ten temat. Dziewczyna nigdy nie wróciła do domu z zajęć w szkole muzycznej w centrum Rzymu (uczyła się gry na flecie). Zaginęła w czerwcu 1983 r. Papieżem był wtedy Jan Paweł II, w Polsce obowiązywał stan wojenny, podziemna Solidarność walczyła o przetrwanie. W Watykanie jeszcze nie opadł pył po zamachu Turka Agcy na papieża i skandalu w Banco Ambrosiano, ujawniającym powiązania niektórych prałatów – odpowiedzialnych za finanse papiestwa – ze strukturami mafijnymi.

W tym zamęcie rodziły się teorie spiskowe. Spekulowano, że dziewczyna została porwana, aby wymienić ją za Agcę; albo żeby wysłać ostrzeżenie do śledczych badających aferę bankową lub że padła łupem pedofilów w sutannach. Ten wątek pojawił się w dokumencie Netflixa „Dziewczyna z Watykanu’’. Trudno nie zauważyć, że wznowienie śledztwa w Watykanie ogłoszono niedługo po włączeniu dokumentu do oferty tej platformy. Emanuela miała się zwierzyć przyjaciółce, że jeden z prałatów czynił jej nieprzyzwoite propozycje. Ale wszystkie dotychczasowe dochodzenia nie dały rezultatu. Nie wiemy, co, jak i dlaczego stało się z Emanuelą. Jej starszy brat niezmordowanie próbuje dojść do prawdy w imieniu rodziny. Ostatnio, czyli też po emisji dokumentu, jeden z opozycyjnych senatorów (we Włoszech rządzi dziś prawica) zażądał powołania parlamentarnej komisji do wyjaśnienia tragicznej zagadki. Cztery wcześniejsze próby się nie powiodły. Włoscy dziennikarze śledczy uważają, że tylko ujawnienie przez Watykan wszystkich zgromadzonych tam informacji i dokumentów o sprawie Orlandi może przynieść przełom.

Polityka 4.2023 (3398) z dnia 17.01.2023; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Kto porwał Emanuelę?"
Reklama