Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Płonie Peru

Płonie Peru. Szans na zakończenie konfliktu nie widać

W Peru rządzą dziś ci, którzy przegrali wybory, a Boluarte stała się ich fasadą i marionetką. W oczach zbuntowanych: zdradziła. W Peru rządzą dziś ci, którzy przegrali wybory, a Boluarte stała się ich fasadą i marionetką. W oczach zbuntowanych: zdradziła. Diego Ramos/AFP / EAST NEWS
Peru rządzą dziś ci, którzy przegrali wybory, a Boluarte stała się ich fasadą i marionetką.

W minionym tygodniu w Limie doszło do demonstracji i brutalnych działań policji. Gwałtowniejszy przebieg bunt ma na południu kraju, gdzie mieszkają rdzenni mieszkańcy. Policja strzela do zbuntowanych, a oni – w odwecie – palą komisariaty i blokują drogi. W Arequipie, Cuzco i Juliace ci ostatni podjęli próbę opanowania lotnisk – nieudaną, jednak ruch lotniczy wstrzymano na kilka dni. Machu Picchu – największą atrakcję turystyczną Peru – zamknięto, a ponad 400 turystów ewakuowano z okolic dawnego miasta Inków.

Protesty zaczęły się tuż po 7 grudnia, kiedy to prezydent z ludu, Pedro Castillo, ogłosił w telewizji de facto zamach stanu: oznajmił, że rozwiązuje kongres i do czasu nowych wyborów będzie rządził dekretami. Ostatecznie to kongres pozbawił władzy Castilla, policja go zatrzymała, a prokuratura wszczęła śledztwo o złamanie konstytucji.

Uwięzienie Castilla, z którym utożsamiało się wielu ludzi z prowincji, a jeszcze bardziej zapowiedź powołanej przez kongres na prezydentkę Diny Boluarte, że zamierza rządzić całą kadencję – do 2026 r. – podpaliły kraj. Boluarte, która była wiceprezydentką u Castilla, zmieniła front o 180 stopni i dogadała się z dotychczasowymi przeciwnikami – prawicą pod przywództwem Keiko Fujimori (córki dawnego dyktatora), wielkim biznesem i wojskiem.

Tak oto Peru rządzą dziś ci, którzy przegrali wybory, a Boluarte stała się ich fasadą i marionetką. W oczach zbuntowanych: zdradziła. Zbuntowani, których nie reprezentuje żadna partia, koalicja ani lider, domagają się ogłoszenia nowych wyborów. Ale chodzi im też o inne kwestie – m.in. eksploatację surowców, która obecnie trwa bez oglądania się na potrzeby mieszkańców i zniszczenia środowiska. Władza nie zdradza oznak, że zamierza negocjować z buntownikami.

Polityka 5.2023 (3399) z dnia 24.01.2023; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Płonie Peru"
Reklama