Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Worek myszy

Jak Jemen znalazł się w centrum świata. Wszyscy myślą, że jedyny sposób to go bombardować

Antyamerykańska demonstracja Huti w Sanie. Antyamerykańska demonstracja Huti w Sanie. Mohammed Hamoud / Getty Images
Jemen, dziś w centrum światowej uwagi, przez tysiąc lat trwał na uboczu. Jak to się stało, że różnorodny kulturowo i tolerancyjny został rozcięty na pół przez fundamentalistyczną ideologię.
Lech Mazurczyk/Polityka

Jest taka jemeńska anegdota z lat 80. Wieloletni prezydent Ali Abd Allah Salih (o którym później) uczy swojego syna, jak rządzić Jemenem. Pokazuje mu worek pełen myszy i mówi: „Wypuszczę je teraz, a ty je wyłapiesz i powsadzasz z powrotem do worka”. Syn rzuca się w pogoń za myszami, biega za nimi całą noc, w końcu wykończony zamyka je wszystkie w worku. Rano przychodzi Salih senior i mówi: „A teraz pokażę ci, jak ja rządzę Jemenem i jak ty powinieneś”. Łapie worek i zaczyna nim wirować ponad głową. Po takiej karuzeli wypuszczonym myszom kręci się w głowach i nie są w stanie uciekać.

Jemen jest dziś w centrum międzynarodowej uwagi z powodu ataków na statki i okręty przepływające w pobliżu jego wybrzeży, na styku Morza Czerwonego i Zatoki Adeńskiej. Przeprowadza je ugrupowanie o nazwie Huti – przez niektóre zachodnie państwa uznawane za terrorystyczne. Huti kontrolują zachodnią i północną część kraju, który od początku lat 90. przeżył już sześć wojen domowych i dziś w jednym kawałku występuje w zasadzie tylko na mapach.

Ostatnie dwa stulecia Jemenu to historia nieustannego kręcenia workiem przez mocarstwa bliższe i dalsze – z nadzieją, że w ten sposób jemeńskimi myszami będzie łatwiej rządzić. Efekt, jak widać, jest wprost przeciwny.

Jemen, czyli Arabia Południowa

Jemen, którego nazwa w języku arabskim oznacza po prostu Arabię Południową, przez wieki był centrum cywilizacyjnym całego półwyspu. Dystansował sąsiednie kraje w dziedzinie języka, kultury, architektury. Stąd do dziś wielu nawet biednych i niewykształconych Jemeńczyków z góry patrzy na Saudyjczyków – uważają ich za „pastuchów” (jest na to dość obraźliwe arabskie słowo), którym niezasłużenie trafiła się ropa naftowa.

Rzymianie nazywali Jemen Arabia Felix, czyli Arabią szczęśliwą, która jednak słynęła z niezbyt szczęśliwego handlu niewolnikami i z rozwiniętego nad podziw rolnictwa (kadzidło i mirra).

Polityka 6.2024 (3450) z dnia 30.01.2024; Świat; s. 49
Oryginalny tytuł tekstu: "Worek myszy"
Reklama