Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Czas na gaz

Alabama: pierwsza taka egzekucja na świecie. Gazem azotowym

Kenneth Eugene Smith Kenneth Eugene Smith Jonathan Nackstrand/AFP / EAST NEWS
Stan Alabama zdecydował, że Kenneth Eugene Smith zamiast zastrzykiem zostanie uśmiercony gazem azotowym. To pierwsza taka egzekucja na świecie.

Działacze praw człowieka uważają, że Smith padł ofiarą eksperymentu testującego nową metodę uśmiercania skazanych. Smith dostał karę śmierci za współudział w zleconym zabójstwie popełnionym w 1988 r. Miał zostać stracony metodą wstrzyknięcia śmiercionośnego koktajlu. Mimo usilnych starań, personelowi nie udało się skutecznie wbić igieł w żyły i egzekucję przerwano. Smith opowiedział po latach o swych przeżyciach reporterce radia publicznego NPR. W USA są trzy stany dopuszczające egzekucję z użyciem gazu azotowego.

Alabama zrobiła pierwszy krok za porozumieniem z prawnikami Smitha. Był pewien problem, bo więzień poprosił o ostatnie namaszczenie, służby więzienne obawiały się jednak, że znowu coś pójdzie nie tak, i nakazano księdzu, aby zachował dystans trzech stóp od skazanego. Obawa wynikała z bezprecedensowej metody: nikt jej nie testował. Mogło dojść do defektu pompy tłoczącej gaz przez maskę do płuc uśmiercanego albo do wybuchu. Smithowi nie dano skorzystać z konstytucyjnie gwarantowanych praw do praktyk religijnych.

Na całym świecie aż w 55 państwach wciąż można dostać wyrok śmierci, ale w 23 z nich takiej kary nie wykonano przynajmniej od dekady. Według Amnesty International liderem egzekucji w 2022 r. były komunistyczne Chiny (co najmniej 1000 osób, brak oficjalnych danych). Na drugim miejscu był Iran (576). W USA liczba egzekucji spada; w 2023 r. przeprowadzono ich 24. Według BBC powodem spadku są kłopoty ze zdobyciem substancji potrzebnych do koktajlu śmierci. Ich producenci nie chcą być kojarzeni z egzekucjami. Stąd niekonwencjonalny krok Alabamy.

Polityka 6.2024 (3450) z dnia 30.01.2024; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Czas na gaz"
Reklama