Świat

Era „samic Alfa”

(Tele)komunikatywne kobiety, które rządzą Koreą

Fot. Photocapy, Flickr (CC BY SA) Fot. Photocapy, Flickr (CC BY SA)
Świetnie wykształcone specjalistki to znak szczególny koreańskiego przemysłu telekomunikacyjnego.

Jeśli wierzyć temu, co pisze „Korea Time”, światem telefonii rządzą kobiety. Świetnie wykształcone specjalistki to znak szczególny koreańskiego przemysłu telekomunikacyjnego, którym do niedawna trzęśli mężczyźni. Mówią o nich „samice Alfa". Określenie to odnosi się do profesjonalistek w swojej branży, za którymi podążają inni, bo to one tworzą trendy. Mają na swoim koncie, mimo młodego wieku, wysokie osiągnięcia, a ich żywiołem „męska" rywalizacja.

Najjaśniejsza gwiazda koreańskiej branży telekomunikacyjnej, a zarazem najbardziej wyrazista „samica Alfa", to wiceprezeska SK Telecom, Yoon Song-yee, która przewodzi głównym operatorem sieci komórkowej. Zrobiło się o niej głośno w mediach w lutym 2004 r. Miała wtedy 28 lat, a SK Telecom uczynił z niej najmłodszego w historii kierownika wykonawczego. Zresztą, już w 2000 r. ta absolwentka koreańskiego Advanced Institute of Science and Technology stała się najmłodszą kobietą w historii, która otrzymała tytuł doktora Massachusetts Institute of Technology.

Prócz pani Song-yee są jeszcze dwie, może nie tak rozpoznawalne w Korei jak ona, kobiety, które można określić mianem „samic Alfa". To dyrektorki finansowe: Janice Lee (Hanaro Telecom, druga co do wielkości tamtejsza firma telekomunikacyjna) i Cho Wha-joon (KTF, dostarczyciel usług telefonii komórkowej). Pani Lee okazała się najlepszym finansistą Hanaro Telecom w zaledwie 2 miesiące od zatrudnienia, a pod jej ekonomicznym kapitanatem w ciągu 2 lat ceny akcji spółki wzrosły o połowę. Cho Wha-joon natomiast, nim pod koniec 2006 trafiła do KTF, uzyskała magisterium i doktoryzowała się na Indiana University.

Analitycy rynku telekomunikacji zgodnie twierdzą, że to „trio Alfa" zmieni oblicze rynku telekomunikacyjnego. Szefowie firm są coraz bardziej skłonni do zatrudniania najlepszych, bez względu na płeć. Liczą się przede wszystkim wyniki firmy, choć nie bez znaczenia wydają się być również kwestie wizerunkowe.

A my mamy naszą rodzimą Annę Streżyńską (mgr UW) - panią prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, która nieźle sobie radzi i w niczym nie ustępuje koreańskim „samicom Alfa". Ba - posiada coś, czego koreańskie „samice" jeszcze się nie dorobiły: własny blog !

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną