Portrety: Vasanthi
Czy Vasanthi można wierzyć? Podobno ukradła parę rzeczy. Podała cenę nowego dachu wyssaną z sufitu. Częstujesz ją daktylem, a ona bierze całą paczkę… Pierze swoje saari w godzinach pracy.

Bez Vasanthi dom zamarłby i zszarzał. Ona jedna z całej trójki wie, dlaczego generator nie działa, ile trzeba kupić benzyny, gdzie w ogrodzie zaszył się wąż, którędy Bul Bul, najbardziej rozwydrzony z psów, wykrada się na łupłowy. Fot. Joanna Irzabek

W końcu podnoszę głowę znad lektury, bo nagle dociera do mnie, że kłótnia odbywa się w naszym ogrodzie. Całą trójkę - amę, ogrodnika i stróża - zastaję pod wiatą.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną