1311. dzień wojny. Kiedy w Rosji zacznie brakować paliw? Już wprowadza kartki na benzynę
Okazuje się, że w ataku rakietowym na rosyjskie stanowisko dowodzenia w Obwodzie Kurskim 2 lipca br. zginął nie tylko gen. mjr Michaił Gudkow, zastępca dowódcy Marynarki Wojennej Rosji ds. Piechoty Morskiej, lecz także płk Szichaliew Szamsutdinowicz z dowództwa 155. Brygady Piechoty Morskiej Gwardii. Takie straty otwierają drogę awansu młodszym. I przyczyniają się do stopniowego osłabienia potencjału dowódczo-sztabowego.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony nadal utrzymuje, że kraj wygrywa wojnę w Ukrainie. Według rosyjskiego Sztabu Generalnego od początku roku do 25 września zajęto 4714 km kw. ukraińskiego terytorium, a wojska posuwają się naprzód. Tyle tylko, że pozostało jeszcze mniej więcej pół miliona km kw. Łatwo policzyć, że w tym tempie zajęcie Ukrainy zajmie sto lat.
Wprawdzie wojska atakują na całym froncie, ale jedyne miejsca, gdzie Rosjanie zdobyli niewielkie skrawki terenu, to obszar pod Łymaniem, gdzie przypuszczalnie odbili z powrotem teren, z którego zostali dzień wcześniej wyrzuceni, oraz rejon miasteczka Dobropillja między Konstantiniwką a Pokrowskiem. Poza tym linia frontu stoi w miejscu.
Rosjanie wciąż prowokują do reakcji inne państwa. W czwartek dwa bombowce strategiczne Tu-95MS i dwa towarzyszące im myśliwce Su-35 pojawiły się w pobliżu Alaski. Nie naruszyły amerykańskiej przestrzeni powietrznej, ale znalazły się w tzw. Alaskan Air Defense Identification Zone (ADIZ, strefie identyfikacji obrony powietrznej), co spowodowało wysłanie do ich przechwycenia cztery samoloty F-16C, którym towarzyszyły tankowce powietrzne KC-135. To już drugie amerykańsko-rosyjskie spotkanie na Alasce w ostatnim czasie. Tym razem bez czerwonych dywanów.
Na wpis Marco Rubio, który zażądał od Rosji natychmiastowego podjęcia rzeczywistych negocjacji pokojowych, Siergiej Ławrow odpowiedział, że oczywiście Rosja chce takich negocjacji.