Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Ukraina w cieniu Grenlandii

Sześć hipersonicznych głowic Oriesznika spadło na niebroniony Patriotami Lwów. Sześć hipersonicznych głowic Oriesznika spadło na niebroniony Patriotami Lwów. DP
No i znowu się zaczyna – kolejna runda spotkań, wizyt, negocjacji w sprawie pokoju, który Donald Trump obiecał zaprowadzić błyskawicznie równo rok temu.

To, że wojna Rosji z Ukrainą trwa, pomimo – przyznajmy – wielu nadzwyczajnych wysiłków Trumpa, musi być ciemną kartą w bilansie pierwszego roku drugiej prezydentury, o ile zapatrzony w siebie prezydent USA w ogóle go zrobił. Po kilkutygodniowej pauzie wysłannicy biorą się do roboty. Amerykańscy negocjatorzy tym razem rozmawiali z ukraińską delegacją na Florydzie przed wyprawą do Moskwy. Mógłby to być pozytywny znak, gdyby nie to, że prezydent USA znowu wpadł w ten nastrój, w którym obarcza Wołodymyra Zełenskiego winą za brak porozumienia. Zełenski odpowiada, że gdyby tylko Rosjanie chcieli rozejmu, to można go podpisać na konferencji w Davos, dokąd wybiera się Trump. Ukraina ma być jednym z tematów tego pierwszego w roku światowego szczytu, ale nie będzie najważniejszym, gdy Amerykanie przykręcają Europie śrubę w sprawie Grenlandii.

Kreml z nowego kryzysu na Zachodzie wyraźnie się cieszy i nie wysyła nikogo ważnego. Już tylko Trump niezmiennie powtarza, że Rosja chce pokoju, wbrew wszelkim znakom na ukraińskim niebie i ziemi. Putin po raz drugi w czasie wojny użył niedawno nowego narzędzia zastraszania, pocisku balistycznego pośredniego zasięgu Oriesznik, którego sześć hipersonicznych głowic spadło na niebroniony Patriotami Lwów. Rakieta nie była uzbrojona, ale jej energia kinetyczna wywołała charakterystyczne rozbłyski odebrane w Europie jako eskalacyjna groźba. Dla Moskwy początek roku nie był najlepszy.

Efektem ubocznym akcji USA w Wenezueli był uszczerbek wpływów Rosji w regionie, ciosem bezpośrednim zajęcie przez straż przybrzeżną tankowca pod rosyjską flagą na środku Atlantyku. Ośmielone przez Amerykanów kraje europejskie też walczą z flotą cieni. Niemcy zawróciły ze swoich wód tankowiec o wątpliwym pochodzeniu, Włochy zaaresztowały statek z ładunkiem rudy żelaza.

Polityka 4.2026 (3548) z dnia 20.01.2026; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 8
Reklama