Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Ocieplanie Łukaszenki

Kim Dzong Un przyjmował Aleksandra Łukaszenkę z pełną celebrą i salwami armatnimi. Kim Dzong Un przyjmował Aleksandra Łukaszenkę z pełną celebrą i salwami armatnimi. AFP / East News
Donald Trump nie może się doczekać spotkania z Aleksandrem Łukaszenką. Dla dyktatora byłoby to nie lada wyróżnienie, bo od dojścia do władzy w 1994 r. nigdy nie spotkał się w cztery oczy z prezydentem USA.

Donald Trump zdaje się zrywać z amerykańską konsekwencją dyktowaną standardami białoruskiej demokracji. Zaprasza Łukaszenkę na najbliższe posiedzenie swojej Rady Pokoju (wtedy mogliby się umówić na osobne rozmowy), chwali w internetowych wpisach (nazywa „Szanownym Prezydentem”) i kusi perspektywą wspólnych interesów.

Kilkakrotnie wysyłał do Mińska swojego przedstawiciela, zaprzyjaźnionego prawnika Johna Coale’a, by negocjował zwolnienie możliwie dużej grupy więźniów politycznych. Dyktator ułaskawił ponad pół tysiąca więźniów, m.in. 19 marca wypuszczono 250 osób. Według Centrum Obrony Praw Człowieka Wiosna za kratami pozostaje jeszcze 907 więźniów politycznych, w tym przetrzymywany od ponad pięciu lat Andrzej Poczobut, dziennikarz „Gazety Wyborczej” i działacz mniejszości polskiej. Intensywność ocieplenia podpowiada, że Łukaszenka jest Trumpowi potrzebny do czegoś więcej niż ożywienie niemrawej dotąd Rady Pokoju. Chodzi też o sposób nacisku na Unię Europejską (co objaśniałoby brak Poczobuta na liście uwolnionych).

Białoruś produkuje spore ilości nawozów, ostatnio drożejących w związku ze wzrostem cen energii na skutek wojny w Iranie. Rząd Trumpa dopiero co zniósł sankcje na nawozy potasowe (narzucone w 2021 r. po sfałszowaniu wyborów przez Łukaszenkę), a mecenas Coale z coraz większym animuszem naciska na Litwę, by przywróciła możliwość słania ich w świat przez port w Kłajpedzie. Litwini objaśniają, że nawozy są objęte unijnymi sankcjami i sami stawiają warunki. Domagają się, by Łukaszenka przestał puszczać przez granicę balony z papierosową kontrabandą, przepychać migrantów i zwrócił zaaresztowane litewskie ciężarówki. Na liście białoruskich oczekiwań jest poluzowanie restrykcji na przejściach granicznych z Polską.

Łukaszenka jest zachwycony.

Polityka 14.2026 (3558) z dnia 31.03.2026; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Reklama