Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Rozwiana fatamorgana

Monarchie z Zatoki Perskiej cierpią, Iran ich nie oszczędza. Dekady tworzenia iluzji poszły w piasek

Manama, stolica Bahrajnu, po ataku irańskich dronów Manama, stolica Bahrajnu, po ataku irańskich dronów Anadolu / Getty Images
Wojna z Iranem sprawiła, że arabskie monarchie z Zatoki Perskiej są w najgłębszym kryzysie od swojego powstania. Niełatwo się żyje w szklanych domach, gdy latają pociski.
Instalacja odsalania wody w OmanieSimon Townsley/Panos Pictures/Forum Instalacja odsalania wody w Omanie

Przyłączą się do ataków na Iran? – to pytanie zadaje sobie dziś wielu bliskowschodnich ekspertów. Arabskie monarchie z Zatoki Perskiej, najbardziej pokiereszowane wskutek irańskiego odwetu za amerykańsko-izraelską agresję, jeszcze nie zareagowały zbrojnie (stan na 2 kwietnia). Boją się? Nie mają środków? To część szerszej strategii?

Iran zaskoczył swoją odpowiedzią na agresję. Zamiast wymieniać ciosy ze znacznie lepiej chronionymi Amerykanami i Izraelczykami, uderzył w cele łatwe i bliskie: w Bahrajn, Katar, Kuwejt, Oman, Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) i Arabię Saudyjską. Teheran zakłada prawdopodobnie, że te państwa – kluczowe dla globalnego rynku energii ze względu na zasoby ropy naftowej i gazu ziemnego – w końcu wyproszą w Waszyngtonie zakończenie wojny.

Zaraz też pojawiła się narracja o „Bogu ducha winnych ofiarach”, nowoczesnych i wygodnych Emiratach, Katarach i Kuwejtach, które urządziły dla zachodnich ekspatów bezpieczną przystań, a tu Iran wszystko popsuł. – To prawda, że w sensie ścisłym Iran zaatakował monarchie z Zatoki niesprowokowany, w końcu żadne z tych państw nie wzięło bezpośredniego udziału w atakach – mówi Cinar Ozen, turecki politolog zajmujący się Bliskim Wschodem. – Ale te państwa w sensie ścisłym są też elementami systemu, który dokonał agresji na Iran.

O co chodzi z tymi fatamorganami: to zjawisko optyczne, które tworzy pozorne obrazy odległych obiektów – jest efektem załamania światła w warstwach powietrza o różnej temperaturze. Dość popularne w rejonach pustynnych, w przypadku monarchii z Zatoki często prowadzi do (o)błędnego obrazu państw na pozór nowoczesnych, niezależnych, będących obietnicą lepszego i nieopodatkowanego życia dla wielu ludzi Zachodu.

Polityka 15.2026 (3559) z dnia 07.04.2026; Świat; s. 46
Oryginalny tytuł tekstu: "Rozwiana fatamorgana"
Reklama