Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Potęga papierowych tygrysów

Chiny stały się uniwersytecką potęgą

Uniwersytet Zhejiang. Uniwersytet Zhejiang. Shutterstock
W latach 2021–25 Chiny wykształciły 55 mln magistrów i przeznaczają na badania 2,69 proc. PKB.

W najnowszym rankingu CWTA uniwersytetu w Lejdzie w pierwszej dziesiątce najlepszych uczelni na świecie jest osiem chińskich. Prowadzi Zhejiang, gdzie studiował założyciel firmy DeepSeek, zajmującej się sztuczną inteligencją. A Harvard jest na trzecim miejscu. Rankingi „Nature” czy QS są bardziej korzystne dla uczelni amerykańskich, ale trend jest wyraźny. Chiński sukces napędzają ogromne zasoby finansowe i kadrowe. W latach 2021–25 Chiny wykształciły 55 mln magistrów i przeznaczają na badania 2,69 proc. PKB.

Li Daokui, wykładowca ekonomii na uniwersytecie Tsinghua, przyznaje, że ten sukces w rankingach odzwierciedla raczej postęp Chin w nauce i technologii niż siłę samych uniwersytetów. W 2025 r. studia doktoranckie ukończyło niemal dwa razy więcej doktorantów z dziedzin STEM (nauka, technologia, inżynieria i matematyka) niż na uniwersytetach amerykańskich, gdzie zresztą także studiują Chińczycy. Wielu z nich wraca do kraju, bo są świetnie opłacani i mają doskonałe warunki do badań, a od dojścia Xi Jinpinga do władzy w 2012 r. Pekin chce zdominować czwartą rewolucję przemysłową: sztuczną inteligencję, technologię kwantową, inteligentną produkcję i biotechnologię. Niekoniecznie z myślą o dobrobycie, lecz o rozszerzeniu potęgi. System jest scentralizowany. Ministerstwo edukacji zarządza najlepszymi uniwersytetami w kraju. Rektor Uniwersytetu Pekińskiego pełni funkcję wiceministra i podlega ministrowi edukacji, który z kolei podlega kierownictwu partii.

Han Pengfei, profesor Uniwersytetu Pekińskiego specjalizujący się w innowacyjności, twierdzi, że inwestycje krajów zachodnich nie nadążają za inwestycjami Chin. Pewną rolę odgrywają tu chińskie systemy motywacyjne. A presja na wyniki zaczyna się już we wczesnych latach szkolnych. Wypłacanie premii za artykuły publikowane w prestiżowych czasopismach naukowych nakręciło także zjawisko „fabryk papieru”: plagiatowane lub fryzowane artykuły, co zdarza się wszędzie, ale ponoć w Chinach stało się nagminne.

Polityka 19.2026 (3563) z dnia 05.05.2026; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Potęga papierowych tygrysów"
Reklama