Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Karol uderza w Donalda

Król Karol III, na tle prezydenta Trumpa, wypadł bardzo dobrze

Karol III i Donald Trump Karol III i Donald Trump Aaron Schwartz/CNP/Bloomberg / Getty Images
Mimo nowych czasów stare wartości pozostają – podkreślił Karol III.

Mimo że królowi brytyjskiemu nie wolno prowadzić polityki, a terminy i tematy podróży zagranicznych ustala rząd – wręczając nawet królowi napisane już teksty wszystkich wystąpień – to Karol III w czterodniowej wizycie w USA odniósł sukces osobisty, zebrał pochwały ze wszystkich stron i wypadł świetnie zwłaszcza na tle prezydenta Donalda Trumpa. Choć król zgodnie z konstytucją tylko doradza szefowi rządu na cotygodniowych audiencjach, z których nigdy nic nie przedostaje się na zewnątrz, można przypuszczać, że Karol miał wpływ na dobór elementów wystąpienia przed Kongresem. Na przykład troski o klimat, czym się od dawna interesuje i różni od amerykańskiego prezydenta. Po wtóre, Karol jest najlepszym chyba aktorem wśród monarchów i przywódców politycznych. Przez kilkadziesiąt lat, jeszcze kiedy był księciem Walii, prezesował RSC (Królewskiej Kompanii Szekspirowskiej), a w szkole nawet grał Makbeta. Podaje tekst klarownie i subtelnie, w stylu diametralnie różnym od nerwowych, porwanych fraz Donalda.

Ale najważniejsze: w głównych wątkach politycznych Karol przedstawił czytelną krytykę postawy Trumpa: bronił „niezbędnego sojuszu”, przypomniał, że w Afganistanie, kiedy po raz pierwszy i jedyny zastosowano art. 5 NATO, sojusznicy walczyli ramię w ramię, bronił podziału władz i podkreślał wagę checks and balances, czyli systemu wzajemnego hamowania i równowagi władz. Mimo nowych czasów stare wartości pozostają – podkreślił. Co więcej, stanowczo twierdził, że ta sama jedność, jaką sojusznicy przejawili w wojnach światowych, jest dziś potrzebna w obronie Ukrainy i jej odważnego narodu.

Doszło do zderzenia nie tylko linii politycznej obu rządów, brytyjskiej soft power z amerykańską hard power, elegancji i subtelności z prostactwem, ale i oczywiście klasy, oprawy wizyty: tzw.

Polityka 19.2026 (3563) z dnia 05.05.2026; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Karol uderza w Donalda"
Reklama