1547. dzień wojny. Gdy Ukraina obroni Donbas, Rosja zagrozi nam. To będzie chaos, jakiego świat nie widział
19 i 20 maja rosyjskie siły strategiczne ćwiczyły nuklearny odwet po ataku państwa atomowego na Rosję. W ćwiczeniach brały udział Strategiczne Wojska Rakietowe, Lotnictwo Dalekiego Zasięgu, Flota Północna i Flota Pacyfiku, czyli wszystkie formacje dysponujące strategiczną bronią jądrową. Rosjanie straszą Zachód po swoich niepowodzeniach w Ukrainie.
Wcześniej, 18 maja, Rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego ogłosiła, że siły ukraińskie przygotowują się do przeprowadzenia ataku dronów na rosyjskie tyły z terytorium państw bałtyckich, zwłaszcza z Łotwy. Operatorzy dronów mieli już zostać rozmieszczeni w łotewskich bazach. SWR dała do zrozumienia, że Rosja uderzy w miejsca rzekomych startów ukraińskich dronów. Brzmi to naprawdę groźnie. To zapowiedź ataku na państwo NATO. Ukraińcy komplikują sytuację, nadużywając przestrzeni powietrznej państw bałtyckich; we wtorek myśliwiec z misji NATO Baltic Air Policing zestrzelił ukraińskiego drona, który przelatywał nad Łotwą w drodze do Rosji.
Łotewscy urzędnicy wielokrotnie zaprzeczali rosyjskim oskarżeniom, jakoby Łotwa pozwoliła Ukrainie na wykorzystanie swojej przestrzeni powietrznej lub terytorium do przeprowadzania ataków.
Zgodnie z doniesieniami ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) Rosjanie mają coraz większy problem z przyciąganiem ochotników. W pierwszym kwartale bieżącego roku podpisano jedynie ok. 70,5 tys. nowych kontraktów na służbę w strefie tzw. specjalnej operacji wojskowej, choć plany zakładały przyjęcie ponad 90 tys. osób. Jeśli tendencja się utrzyma, Rosjanie będą musieli zintensyfikować skryte wysiłki mobilizacyjne albo ogłosić częściową mobilizację – a tego pragną uniknąć.
Na frontach walki toczą się ze zmiennym szczęściem.