Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Australia pęka

Social media dozwolone od lat 16? Australia pęka

Preferuj w Google
Nie ma już szans, żeby pokolenie 13–15-latków odspawać od smartfonów. Większe nadzieje można wiązać z młodszymi. Nie ma już szans, żeby pokolenie 13–15-latków odspawać od smartfonów. Większe nadzieje można wiązać z młodszymi. Matthew Abbott/The New York Times
Odkąd w grudniu Australia wprowadziła nakaz, aby popularne social media dozwolone były od 16 lat, kraj ten przykuwa uwagę rosnącej grupy naśladowców.

Według OECD co najmniej 25 państw wprowadziło podobne ograniczenia lub chce to wkrótce zrobić. Ostatnie na tej liście to Malezja, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Wielka Brytania, zawansowane są m.in. Dania, Hiszpania, Portugalia, Grecja, Francja i Niderlandy, a w kilku stanach USA trwają batalie sądowe.

Trzeba od razu powiedzieć, że doświadczenia Australii, gdzie młodzieży do lat 16 zabroniono korzystania z dziesięciu czołowych platform, nie są zbyt zachęcające. Według eSafety Commission, australijskiej komisji ds. bezpieczeństwa elektronicznego, 70 proc. rodziców, których dzieci miały już konta, stwierdziło, że mimo restrykcji nadal ich używają. A te, którym z powodu wieku je zamknięto, nie miały kłopotu z uruchomieniem ich na nowo.

Wiele przeniosło się do aplikacji rodzeństwa i rodziców (bo daleko nie wszyscy wsparli zakaz). Wśród młodych powstał nowy rodzaj sportu – oszukiwanie systemu. A ten okazał się dość łatwy do sforsowania, jakby dostawcom niezbyt zależało na wypełnianiu zaleceń. Komisja wszczęła dochodzenia dotyczące Facebooka, Instagrama, Snapchata, TikToka i YouTube’a. Ciekawe, jak się potoczą (opornym grozi kara równowartości 130 mln zł).

Ogólnie można stwierdzić, że nie ma już szans, żeby pokolenie 13–15-latków odspawać od smartfonów. Większe nadzieje można wiązać z młodszymi. To trochę jak z operacjami antypapierosowymi. A największy praktyczny problem to prosty, bezpieczny i skuteczny system weryfikacji wieku. Dobry byłyby jednolity front i wspólne rozwiązania; nad takimi dla całej Unii Europejskiej pracuje Bruksela, ale to żmudna droga i wielu – pod presją społeczną – chce iść swoją drogą (jak Polska).

Brytyjska ministra technologii Liz Kendall po wizycie studialnej w Australii zapowiedziała „wiodące na świecie blokady szkodliwych funkcji” i moc zabezpieczeń, również dotyczących gier komputerowych i chatbotów AI.

Polityka 26.2026 (3570) z dnia 23.06.2026; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Australia pęka"
Reklama