Raport ONZ: Większość ludzi będzie mieszkać w miastach

Miasta eksplodują
.

 Fot. Mandroid, Flickr (CC BY SA) 

Praktycznie cały wzrost liczby ludności do roku 2030 będzie miał miejsce w miastach, podaje piątkowy raport ONZ. W 2007 roku po raz pierwszy w historii liczba mieszkańców miast przewyższy liczbę mieszkańców terenów wiejskich. Połowa ludności świata będzie ludnością miejską.

Główne wnioski nowego raportu (nie jest on oficjalnym dokumentem - dane są częścią zrewidowanych oficjalnych szacunków ONZ z 1999 roku dotyczących wzrostu populacji w aglomeracjach, miastach i obszarach wiejskich) to:

  • do roku 2030 4,9 miliarda ludzi, czyli 60% populacji świata, będzie mieszkało w obszarach miejskich,
  • w tym okresie populacja miejska powiększy się o 2 miliardy osób,
  • przy 1,8-procentowym rocznym tempie wzrostu liczba mieszkańców miast podwoi się w ciągu 38 lat,
  • liczba osób zamieszkujących wielkie aglomeracje jest nadal bardzo niska. W 2000 roku tylko 4,3% ludności świata mieszkało w miastach powyżej 10 mln mieszkańców, a do 2015 roku stosunek ten wzrośnie do 5,2%,
  • w 2000 roku szacowano, że 28,5% ludności świata będzie mieszkało w małych miastach poniżej miliona mieszkańców. Do roku 2015 stosunek ten wzrośnie do 30,6%,
  • w okresie 1995-2000 tempo wzrostu liczby ludności miejskiej w regionach mniej rozwiniętych wyniosło 2,9% rocznie, w porównaniu z 0,6% w regionach bardziej rozwiniętych. Wzrost liczny ludności miejskiej nadal będzie szczególnie gwałtowny w regionach mniej rozwiniętych,
  • większość wzrostu populacji, który nastąpi między rokiem 2000 i 2030 zostanie wchłonięty przez tereny miejskie mniej rozwiniętych regionów świata. W 2030 roku w miastach ubogich regionów świata będzie mieszkało prawdopodobnie 3,9 mld ludzi.


Raport stwierdza, że wzrost liczby ludności w małych miastach oznacza podwyższenie ryzyka katastrof spowodowanych kataklizmami naturalnymi. Obecny poziom planowania przestrzennego nie nadąża za eksplozją populacji. Konieczna jest poprawa technik planowania, które sprostają przyszłym wymaganiom.

Miasta poniżej 500 tys. mieszkańców, w których mieszka połowa populacji świata, okazują się najbardziej niebezpiecznymi miejscami do życia. Przedstawiciele rządu i lokalnych społeczności w małych miastach, które rozbudowują się szybko i w sposób chaotyczny, nie mają zdolności do poradzenia sobie z kataklizmami naturalnymi, stwierdza raport.

“Najbiedniejsi są zawsze najbardziej narażeni na niebezpieczeństwa”, ocenia raport, dodając, że katastrofy mają niemal zawsze miejsce tam, gdzie przepisy budowlane nie są przestrzegane. “Taka sytuacja, bardziej niż jakiekolwiek zagrożenia polityczne, wskazuje na potrzebę powiązania polityki społecznej z rozwiązaniami technicznymi i inżynierskimi”.

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj