Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Khan zdymisjonowany

Preferuj w Google
Karim Khan Karim Khan EPA/Peter Dejong/POOL / PAP
Na odwołaniu Karima Khana zyskują USA i Izrael.

Państwa członkowskie Międzynarodowego Trybunału Karnego dużą większością głosów usunęły Karima Khana ze stanowiska głównego prokuratora tego organu. Khan mierzy się z zarzutami nękania seksualnego, a nawet przypadków gwałtu na pracownicy Trybunału. Prokurator zaprzecza zarzutom; twierdzi, że to intryga zmontowana przeciw niemu z zemsty za ściganie, które wdrożył wobec osobistości izraelskich. Decyzja nie przesądza o jego winie. Jest tylko wyrazem przekonania 82 państw, że na tak eksponowanym stanowisku powinien być ktoś poza wszelkim podejrzeniem, gdyż inaczej uwaga opinii publicznej zboczy z merytorycznej pracy Trybunału na sensacje obyczajowe.

Jednak po usunięciu Khana MTK i tak pozostanie w znacznej mierze sparaliżowany. Stany Zjednoczone w ogóle nie przystąpiły do Trybunału z obawy, że amerykańscy obywatele mogliby być sądzeni przez zagraniczne sądy. Ostatnio Waszyngton zapowiedział, że będzie demontować Trybunał „cegła po cegle”; zablokował też wszelkie transakcje finansowe urzędników MTK, odmawiając im także wiz. Była to reakcja na decyzję prokuratora o ściganiu premiera Izraela Beniamina Netanjahu za zbrodnie wojenne. Administracja Donalda Trumpa była oburzona takim oskarżeniem sojusznika i publicznie zdezawuowała Trybunał. Nieliczne tylko głosy odzywają się w jego obronie. Wcześniej, w marcu 2023 r., MTK wydał nakaz aresztowania Władimira Putina, zarzucając mu odpowiedzialność za zbrodnie wojenne w Ukrainie. Wtedy duża część opinii międzynarodowej odnosiła się krytycznie do USA za to, że przyjmowały z honorami tego oskarżonego na swym terytorium.

Powołanie nowego prokuratora zajmie czas, gdyż wymaga decyzji 124 państw, a zresztą obecna sytuacja potwierdza bezsilność Trybunału w wykonywaniu nakazów aresztowania. W przeciwieństwie do systemów na poziomie krajowym MTK – podobnie jak inne międzynarodowe sądy – nie dysponuje własną policją, żeby doprowadzić oskarżonych do Hagi przed oblicze sędziów.

Polityka 32.2026 (3576) z dnia 04.08.2026; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 9
Reklama