Sukcesja de luxe
Sukcesja de luxe w imperium LVMH. Walka o fortunę najbogatszego Europejczyka już trwa
Urodził się w 1949 r. w Roubaix, nieopodal granicy francusko-belgijskiej. Dziś to jedno z najbiedniejszych miast Francji. Matka Bernarda, Marie-Josèphe Savinel, była córką właściciela firmy budowlanej Ferret-Savinel. Ojciec, Jean Arnault, pracował tam jako inżynier, a później – zgodnie z francuskim zwyczajem – objął stery firmy teścia. Rodzina idealna: pełna, wielodzietna, katolicka, bogata, ale pracowita. Czyli w pełnym znaczeniu tego słowa: francuska burżuazja.
Roubaix, położone zaledwie 10 km od Lille, znane jest fanom kolarstwa – to tu metę ma słynny wyścig Paryż–Roubaix. Jednym z miast partnerskich Roubaix jest Sosnowiec; do dziś działa tam też parafia Matki Bożej Częstochowskiej – Église Notre Dame de Częstochowa, bowiem w pierwszej połowie XX w. znaczną część mieszkańców stanowili Polacy pracujący w licznych fabrykach tekstylnych i kopalniach zagłębia Nord-Pas-de-Calais (tu też pracował urodzony w Sosnowcu Edward Gierek).
Miasto przez długi czas nosiło tytuł „francuskiego Manchesteru”, „miasta tysiąca kominów”. Produkowało się tu luksusową wełnę, jedną z najszlachetniejszych, zamawianą przez francuskie domy mody – do czasu, gdy zagraniczna produkcja okazała się tańsza. I tu tkwi problem regionu: upadek przemysłu włókienniczego w latach 70. XX w. i kryzys naftowy z 1973 r., zatrzymujący maszyny, zmusiły do emigracji setki rodzin, pozostałe pozbawiły dochodów, stawiając rzesze ludzi w obliczu prawdziwego ubóstwa.
W czasie gdy upada jego rodzinne miasto, Arnault uzyskuje tytuł inżyniera, kończąc studia na École polytechnique w Palaiseau pod Paryżem – jednej z najbardziej prestiżowych szkół wyższych we Francji (jej absolwentem był m.in. Valéry Giscard d’Estaing, prezydent Francji w latach 1974–81).