Świat

Powab Indii

Wielkie potęgi zainteresowane Indiami

Na ulicy Mombaju. Fot. brucetct, Flickr (CC BY SA) Na ulicy Mombaju. Fot. brucetct, Flickr (CC BY SA)
Azja jest passé, teraz wszyscy starają się o względy Indii.

 

Zachodnie potęgi tracą zainteresowanie Azją, teraz wszyscy starają się o Indie, pisze „Tehran Times", wiodąca angielskojęzyczna gazeta irańska.

Indie przyciągają uwagę wielu krajów, szczególnie głównych potęg ekonomicznych i militarnych. Kraj wyrasta na drugie Chiny, a nawet na rywala Chin w ekonomicznym wyścigu. Świadome rosnącej wagi Indii, Rosja, Stany Zjednoczone i inni główni gracze na arenie międzynarodowej, ostro konkurują o związki biznesowe z Indiami.

Indie właśnie zaczęły budowanie nowego strategicznego partnerstwa z USA a Rosja spodziewa się podpisania lukratywnych kontraktów na dostawy energii i broni.

Podczas dwudniowej wizyty premiera Indii Manmohana Singha w Moskwie w poniedziałek i wtorek Indie i Rosja zgodziły się wzmocnić więzi ekonomiczne i wojskowe. Obie strony przedyskutowały także porozumienie, które pozwoliłoby Rosji na wybudowanie czterech reaktorów nuklearnych w Indiach. Singh powiedział, że współpraca wojskowa jest jednym z filarów strategicznego partnerstwa między oboma krajami. Władimir Putin powiedział natomiast: "Przykładamy szczególną wagę do współpracy nuklearnej i w sferze wojskowo-technicznej".

Wykuwanie mocnych więzi ekonomicznych z Indiami jest tak ważne, że Stany Zjednoczone i Rosja łamią przepisy międzynarodowe, godząc się na budowę elektrowni jądrowych w Indiach i transfer technologii nuklearnych, mimo faktu, że New Delhi nie podpisało Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, pisze komentator „Tehran Times". Żeby wybudować elektrownie jądrowe w Indiach, zarówno Rosja, jak i USA muszą dostać specjalną zgodę od 45 narodów w Grupie Dostawców Jądrowych (NSG - Nuclear Suppliers Group). Rosyjski prezydent już obiecał promować sprawę Indii na forum grupy.

Próba Indii zapewnienia sobie fotela w Radzie Bezpieczeństwa ONZ również znalazła wsparcie ze strony niektórych stałych członków rady - takich jak Wielka Brytania. A Stany Zjednoczone, które postrzegają Chiny jako rosnące zagrożenie ekonomiczne i militarne dla ich światowej hegemonii, chcą uczynić z Indii przeciwwagę.

Ale przywódcy Indii są sprytni i próbują utrzymać "strategiczną równowagę" między głównymi potęgami.

Według indyjskiego dziennika gospodarczego „Business Standardza" Indie być może niedługo rozpoczną formalne negocjacje na temat umowy wolnohandlowej z wielkim sąsiadem. Chiny są dla Indii trzecim największym rynkiem zbytu i największym źródłem importu. Źródła podają, że stosowne oświadczenie premier Indii wyda podczas wizyty w Chinach w styczniu 2008 roku.

Podobne rozmowy trwają również między Indiami a ASEAN (Stowarzyszeniem Narodów Azji Południowo-Wschodniej), które planują pakt wolnohandlowy. Południowokoreański gigant hutniczy POSCO planuje rozpoczęcie prac nad budową huty we wschodnich Indiach. Będzie to największa inwestycja zagraniczna w Indiach, warta 12 mld dolarów.

Również relacje Indii z Japonią bardzo się zacieśniły, po tym jak premierzy Shinzo Abe i Singh ogłosili zamiary "strategicznego i globalnego partnerstwa" planowanego w grudniu tego roku.

Tymczasem bogaty w energię Iran, który ma także bliskie językowe i kulturowe więzy z Indiami, namierzył już wygłodniałą energii gospodarkę Indii i czyni poważne wysiłki, żeby sfinalizować transakcję mającą uruchomić irańsko-pakistańsko-indyjski gazociąg, ochrzczony mianem Rurociągu Pokoju.

Niespodziewane nagromadzenie oszczędności, rosnące tempo inwestycji, stały wzrost gospodarczy połączony z rynkiem 1,12 mld ludzi, dojrzała demokracja, coraz lepsze stosunki z Chinami - to wszystko daje Indiom fenomenalne powodzenie, pisze irański dziennik.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Schematy z rodzinnego domu

Małżeństwo: jak odgrywamy w nim role wyuczone jeszcze w dzieciństwie.

Agnieszka Paczkowska
04.08.2015
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną