Abdul idzie do Senatu
Abdul El- Sayed: gwiazda Demokratów, nadzieja Republikanów
Radzono mu, by zmienił chociaż imię. „Sam El-Sayed” brzmiałoby lepiej, bardziej amerykańsko niż Abdulrahman. Nie zgodził się, tłumacząc, że czuje się stuprocentowym Amerykaninem i nie inaczej powinni go traktować wszyscy. Skrócił tylko imię: został Abdulem.
11 września 2001 r. matka zabrała wcześniej ze szkoły jego młodszego brata Osama, aby uchronić go przed agresją anglosaskich uczniów. I sugerowała Abdulrahmanowi, by on też wrócił do domu wcześniej. Odmówił, tłumacząc, że musi pilnować, czy nic nie stanie się jego młodszym arabskim kolegom. Miał już 16 lat. Jak mówił, zawsze gotów był na konfrontację i to na swoich warunkach.
W sierpniu tego roku Abdul El-Sayed stanął do demokratycznych prawyborów mających wyłonić kandydata partii do Senatu ze stanu Michigan. Nie dawano mu szans, zwłaszcza po wspólnym wystąpieniu z kontrowersyjnym, radykalnym lewicowym streamerem Hasanem Pikerem. Centrową przeciwniczkę El-Sayeda Haley Stevens poparli wszyscy prominenci demokratycznego establishmentu. Mimo to kandydat o niewłaściwym nazwisku wygrał prawybory i w listopadowych wyborach połówkowych do Senatu stanie w szranki z byłym republikańskim kongresmenem Mikiem Rogersem.
Rogers, były przewodniczący komisji ds. wywiadu w Izbie Reprezentantów, często pojawiający się w telewizji, początkowo zdawał się zdecydowanym faworytem pojedynku o senatorski mandat. Od początku września jednak sondaże wskazują na niewielką przewagę El-Sayeda. Gdyby wygrał wybory, byłby pierwszym w historii USA senatorem muzułmaninem.
Rada Clintona
Ojciec El-Sayeda, inżynier dysydent z Egiptu, przyjechał do Ameryki w 1978 r. i zamieszkał w Rochester Hills na przedmieściach Detroit, największego w USA skupiska arabskiej mniejszości. Abdulrahman (a potem Abdul) urodził się w 1984 r.