Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Świat

Rany Marianny

Rany Marianny. Francja tańczy na wulkanie. Gdzie się podział kraj, który dotąd znaliśmy?

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
Zamieszki w Paryżu, 17 października. Zamieszki w Paryżu, 17 października. Telmo Pinto/NurPhoto / Getty Images
Młodzi Francuzi mają powody, by czuć się obywatelami drugiej kategorii. Ale ich gniew został podpalony przez politycznych radykałów, którzy chcieliby obecną Republikę wysadzić w powietrze.

Stutysięczne manifestacje w wielu miastach. Noce pożarów i zniszczeń. Tysiące zatrzymanych, godziny policyjne. Zrozumiałe żądania, ale też bezrozumny wandalizm, złodziejstwo, podpalenia, rozróby. Policja często wydaje się zaskoczona i bezradna. Francja jest w kryzysie, nawet w chaosie. I to przed ważnymi dla całej Europy wyborami prezydenckimi już wiosną 2027 r.

Na transparentach i hasłach często pojawia się wielka rewolucja 1789 r. i szturm na Bastylię. Jasne, że większość Francuzów sympatyzuje z młodymi, kiedy żądają lepszych warunków w szkołach i powołują się na francuską tradycję burzliwych manifestacji ulicznych. Jednak w tym samym miejscu widzimy bezprzykładną przemoc i zwykłą bandyterkę, usprawiedliwiane przez ultralewicowych „przyjaciół ludu”. Alexis de Tocqueville pisał, że podczas rewolucji marzenia biorą górę nad rzeczywistością, a Francuzi zawsze przeceniają siły aktualnej władzy, żądając od niej przywrócenia porządku.

Nie poznajemy współczesnej Francji. Zawsze próbowała „bić się powyżej swojej wagi”. Ale miała powody do dumy: inteligencka Francja szczyciła się zawsze duchem nauczycielskim, armią ludzi oddanych wartościom republikańskim, optymistów, racjonalistów. Ciągle jest tam wysokie czytelnictwo, szacunek dla wiedzy. Pisarze i intelektualiści dotychczas odgrywali rolę autorytetów społecznych i politycznych. Prochy poetów i artystów wnoszono do Panteonu.

Może jednak nie dostrzegamy przepaści między patetyczną frazeologią państwa a „szarym Francuzem”? Nigdzie indziej w Europie nie ma takiego ogromu symboli. Na każdej szkole, na każdym urzędzie widnieje rewolucyjna dewiza: wolność, równość, braterstwo. Od czasów rewolucji Francuzi żyją w kraju, którego umowa społeczna zakłada równość. Zaraz, zaraz, jaka równość?

Polityka 44.2026 (3588) z dnia 27.10.2026; Świat; s. 52
Oryginalny tytuł tekstu: "Rany Marianny"
Reklama