Świat

Cierń w stosunkach

Fot. RTPeat, CC by SA Fot. RTPeat, CC by SA
Genetycznie modyfikowana kukurydza kładzie się cieniem na stosunkach UE-USA.

We wtorek Światowa Organizacja Handlu (WTO) oświadczyła, że przedłuża Unii czas na utrzymanie blokady na import niektórych produktów modyfikowanych genetycznie, podaje dzisiaj James Kanter w „International Herald Tribune". "Czas, który UE miała na ustalenie swojego stanowiska, minął", powiedział rzecznik WTO Keith Rockwell, „ale obie strony ustaliły, że przedłużą termin do 11 stycznia".

Porozumienie osiągnięto po serii rozmów z USA, Argentyną i Kanadą w zeszłym tygodniu. Te trzy kraje, które produkują 90% światowej żywności o zmodyfikowanych genach, zaskarżyły Unię na forum WTO, która zdecydowała w zeszłym roku na ich korzyść i orzekła, że zakaz importu modyfikowanej żywności, utrzymywany przez Unię od roku 1984 do 2004, był nielegalny. Od roku 2004 Unia de facto importowała produkty modyfikowane genetycznie - zezwalając na użycie w paszy zwierzęcej kukurydzy produkowanej przez amerykańską firmę Monsanto.

„Komisja Europejska akceptowała dopuszczenie genetycznie modyfikowanej żywności do konsumpcji przez ludzi, jednocześnie nie wprost ostrzegając przed ich skutkami dla zdrowia i środowiska", podano w raporcie, który dostał się w ręce dwóch grup ekologicznych i o którym pisał w kwietniu 2006 roku „The Guardian"

"Te odkrycia są zdumiewające", powiedział wtedy Christoph Then, aktywista Greenpeace, „Pokazują kompletny brak poszanowania dla ludzi i środowiska, i udowadniają, że europejska sieć bezpieczeństwa nie działa".

Największą przeszkodą w rozwiązaniu sprawy jest odmowa przez Austrię umożliwienia importu dwóch typów modyfikowanej kukurydzy produkowanej przez niemiecką firmę Bayer i amerykańską Monsanto, pisze w dzisiejszym artykule IHT. Niektórzy urzędnicy Komisji Europejskiej chcą doprowadzić do zakończenia austriackiej blokady. Ale inni wyrazili obawy, że żywność GMO (Genetically Modified Organism) niesie potencjalne niebezpieczeństwa dla zdrowia.

Komisarz ds. ochrony środowiska Stavros Dimas może jeszcze pogorszyć stosunki transatlantyckie, pisze IHT, proponując ustanowienie zakazu uprawy modyfikowanej kukurydzy produkowanej przez Pioneer Hi-Bred, Dow Agrosciences i Syngentę. Dimas uzasadnił inicjatywę danymi, które uzyskano po zrewidowaniu wcześniejszych badań tych produktów. Nowe odkrycia wymagają dalszego dochodzenia, powiedział.


Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną