Świat

Wielki eksperyment

Francja laicka pozytywnie?

Nawiązanie do wolnomularskiej symboliki cyrkla i węgielnicy na jednym z nagrobków cmentarza Montparnasse w Paryżu. Fot. Fugue, Flickr, CC by SA Nawiązanie do wolnomularskiej symboliki cyrkla i węgielnicy na jednym z nagrobków cmentarza Montparnasse w Paryżu. Fot. Fugue, Flickr, CC by SA
Laickość pozytywna, czyli nowa wizja państwa wg Sarkozy'ego.

 

Francuski prezydent Nicolas Sarkozy rozmyślnie zatrząsł swoim przywiązanym do laickiej tradycji krajem, gdy 20 grudnia podczas wizyty w Watykanie ogłosił swą wizję roli religii, a szczególnie katolicyzmu, w państwie.

Przyjmując honorowy tytuł kanonika katedry Świętego Jana na Lateranie Sarkozy odszedł od nietykalności rozdziału kościołów od państwa. Przyznał, ze Kościół katolicki, jak i inne prądy religijne, odegrał wielką rolę w wyborze przez Francuzów sposobów konstruowania przyszłości kraju.

Mówił o "laickości pozytywnej", czyli takiej, która nie tylko potrafi z religiami się dogadywać, ale nawet do pewnego stopnia na nich bazować. To zaś dyskurs, który odbiega od dotychczasowej oficjalnej linii francuskich prezydentów kładących znaczny nacisk na pozytywne skutki Oświecenia, a nie religii.

Do tej pory nie próbowano naruszyć wypracowanego z ogromnym trudem i wielkim politycznym kosztem konsensusu osiągniętego w ustawie z roku 1905 określającej status Francji jako państwa laickiego. Mowa Sarkozy'ego może sugerować, że manipulowanie przy tej ustawie stało się - w zamyśle prezydenta - możliwe.

Nic dziwnego, ze masoneria od zawsze broniąca w pełni racjonalnego i laickiego charakteru państwa, poczuła się zagrożona takim pojmowaniem laickości. Największa francuska loża masońska Le Grand Orient de France wydała oświadczenie, w którym wyraża zaniepokojenie "specyficzną wizją prezydenta".

A francuscy masoni zorganizowani są nie w jakieś mityczne, nic nie znaczące loże, lecz tworzą kilka jawnie działających, opiniotwórczych organizacji. Podejście Sarkozy'ego to jeszcze nie wojna z masonerią. Ale jest to chyba pierwsza jaskółka zmian, które mogłyby francuską laickość zreformować.

Sarkozy'emu zależy na wykorzystaniu do przebudowy republiki wszelkich sojuszników. Jednym z najistotniejszych punktów programu uzdrowienia państwa jest pozyskanie francuskich muzułmanów. Jak jednak pozyskać wyznawców Mahometa odcinając się od religii?

Będzie wiec on próbował oddać panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek i połączyć tradycyjną i cenioną przez Francuzów laickość z religiami. Może być to eksperyment tyleż wielki, co niebezpieczny w skutkach. Tak dla Sarkozy'ego, jak i dla Francji.

 

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Prof. Marcin Król: Obyśmy znów nie byli głupi

Prof. Marcin Król, historyk idei, o tym, że czeka nas koniec starego świata i nic dobrego z tego na razie nie wyjdzie.

Jacek Żakowski
01.01.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną