Świat

Przedolimpijskie porządki

Pekin przygotowuje się do Letnich Igrzysk z iście imperialną werwą

Chińscy sportowcy przygotowują się do olimpiady. Władze Pekinu też, na swój sposób. Fot. Serapio, Flickr, CC by SA Chińscy sportowcy przygotowują się do olimpiady. Władze Pekinu też, na swój sposób. Fot. Serapio, Flickr, CC by SA
Kiedy zapadła decyzja o wyborze Pekinu jako miasta organizatora igrzysk, chiński rząd obiecał, że uczyni Pekin ekomiastem z ‘zielonymi wzgórzami, czystą wodą, trawą i błękitnym niebem'.

  

W ramach wielkich porządków i renowacji władze stolicy Chin zamykają historyczną hutę i powiększa Centralną Dzielnicę Biznesu, donoszą media (China Daily, CCTV International).

Poszerzenie

Kilka tysięcy rodzin zostanie przeniesionych, aby czterokrotnie powiększyć centrum finansowe Pekinu, gdzie mieszczą się siedziby banków i ubezpieczycieli. W zamian za zgodę na przeprowadzkę poza trzecią obwodnicę (jedną z głównych autostrad centralnego Pekinu), ‘przesiedleńcy' otrzymają większe mieszkania. Pod dzielnicą biznesową ma powstać podziemna sieć dróg - dokładne odbicie tego, co na powierzchni, ze światłami sygnalizacyjnymi i znakami drogowymi. Magistrat Pekinu chce również zachęcić instytucje nie związane z finansami do przeniesienia się w inne miejsca. Financial Street ma być sercem branży finansowej.

Przeniesienie

Kiedy zapadła decyzja o wyborze Pekinu jako miasta organizatora igrzysk, chiński rząd obiecał, że uczyni Pekin ekomiastem z ‘zielonymi wzgórzami, czystą wodą, trawą i błękitnym niebem'. Beijing Shougang Group, jedna z wiodących hut stali w Chinach i największy zatruwacz miasta, właśnie wygasił jeden z czterech wielkich pieców. W czasie sierpniowych igrzysk ma produkować połowę tego co teraz. Pekińczycy od dawna czekali na tą decyzję, pisze "China Daily".

W ślad za piecem, który wytapiał żelazo przez 35 lat, do końca marca zamknięte zostaną dwa następne. W czasie Olimpiady będzie pracował tylko jeden, stosując się do ostrych wymagań ochrony środowiska nałożonych przez rząd. W tym czasie miesięczna produkcja wyniesie tylko 200 tyś. ton, 30% tego co w 2007 roku.

Huty grupy Shougang zostaną przeniesione na małą wyspę do graniczącej z Pekinem prowincji Hebei. Nowe zakłady - przyszła główna baza produkcji stali w Chinach - będą stosowały przyjazne środowisku technologie, redukujące szkodliwe emisje i dużo bardziej efektywnie wykorzystujące energię, zapowiadają Chińczycy.

Shougang straci na redukcji produkcji 350 mln USD, ale planuje odbicie finansowe: uruchomi nowocześniejszą produkcję i podniesie efektywności pracy. Zmaleją też koszty transportu, bo w nowym miejscu koncern będzie miał własny dostęp do portu Caofeidian i do obfitości rudy żelaza w Tangshan. Stary teren huty zostanie zamieniony w kompleks turystyczno-rozrywkowo-biznesowo-mieszkalny. Niektóre konstrukcje zachowa się na pamiątkę po odchodzącym do historii ‘mieście stali'.

 

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Historia

O Niemcach, którzy z konieczności zostali Polakami

Książka naszego redakcyjnego kolegi Piotra Pytlakowskiego „Ich matki, nasi ojcowie”, której fragment publikujemy, opowiada o losach niemieckich dzieci mieszkających na ziemiach, które po II wojnie światowej przypadły Polsce.

Piotr Pytlakowski
15.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną