Świat

Unia prewencyjna

Warto tworzyć bank danych pasażerów samolotów?

Raz, dwa, trzy... Unia patrzy. Fot. mackz, Flickr, CC by SA Raz, dwa, trzy... Unia patrzy. Fot. mackz, Flickr, CC by SA mackz / Flickr CC by SA
Nowy europejski system antyterrorystyczny - ochrona czy inwigilacja?

Niemiecka minister sprawiedliwości Brigitte Zypries ostrzega przed tworzeniem europejskiego banku danych pasażerów samolotów. Gromadzenie i przechowywanie danych osób o nic nie podejrzanych jest sprzeczne z konstytucją niemiecką i narusza sferę prywatności obywateli, twierdzi. Niemiecki minister spraw wewnętrznych Wolfgang Schäuble bagatelizuje krytykę minister Zypries (Deutsche Welle; EU Business; ambasada niemiecka w Waszyngtonie).

15 lat w rejestrze

Linie lotnicze będą przekazywały policji dane osobowe ludzi, którzy nigdy nie byli o nic podejrzani, powiedziała minister podczas kongresu europejskiej policji w Berlinie w miniony wtorek. Wyraziła wątpliwości, czy te informacje faktycznie pomogą w zwalczaniu przestępczości. "Obawiam się, że będzie to kolejny krok w kierunku tworzeniu państwa prewencyjnego, które już teraz monitoruje i policyjnie nadzoruje swoich obywateli bez podawania powodu".

Europejski bank danych ma być wzorowany na umowie Unii ze Stanami Zjednoczonymi, która zezwala na przekazywanie FBI danych osobowych pasażerów lotniczych (ich nazwiska, adresy, adresy e-mail, numery telefonów, numery siedzeń i kart kredytowych, szczegóły podróży) w ciągu 15 minut od wystartowania samolotu lecącego do USA. Dane są przechowywane przez 15 lat. Ministrowie spraw wewnętrznych Unii, w tym niemiecki, poparli propozycję stworzenia europejskiego odpowiednika tego systemu - jako nowego narzędzia w walce z terroryzmem. Pasażerowie przylatujący i wylatujący z krajów UE będą musieli podawać 19 różnych typów informacji o sobie.

Technologia daje nam przewagę

Komisarz do spraw sprawiedliwości Unii Europejskiej Franco Frattini, zdecydowany zwolennik banku danych, powiedział o systemie: "technologia daje nam wielką przewagę". Zapewnił, że dane nie będą wykorzystywane. Obiecał, że dostęp do danych będzie limitowany i żadne poufne informacje na temat przekonań politycznych i religijnych nie będą ujawniane. Sprawa będzie dyskutowana w Parlamencie Europejskim i w parlamentach narodowych.

Wyższa izba parlamentu niemieckiego, Bundesrat, zatwierdziła plan banku danych w zeszłym miesiącu. Niższa izba parlamentu, Bundestag, dała zielone światło dla ustawy już w listopadzie zeszłego roku. Obrońcy prawa do prywatności w Niemczech krytykują rejestrowanie i przekazywanie prywatnych informacji.

 

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kultura

Niezwykły film o Tonym Haliku

Nowy film przypomina postać Tony’ego Halika – polskiego podróżnika, honorowego „białego Indianina”, nieustraszonego reportera, który realizm magiczny uprawiał w życiu i pracy.

Aneta Kyzioł
18.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną