Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Świat

Ostatni "poilu"

"Poilus" - francuscy weterani

Weteranów I wojny światowej wita Jacques Chirac. Weteranów I wojny światowej wita Jacques Chirac.
Zmarł ostatni francuski żołnierz I wojny światowej. To koniec pewnej epoki.

Przedwczoraj zmarł ostatni francuski żołnierz z czasów I wojny światowej, 110-letni Lazare Ponticelli. To dla Francji koniec pewnej epoki, gdyż I wojna światowa naznaczyła tu umysły i serca w sposób szczególnie mocny i ważny do dziś.

Nie ma nad Sekwaną i Loarą miasteczka bez centralnie ustawionego pomnika żołnierzy poległych w czasie Wielkiej Wojny lub choćby tablicy pamiątkowej z listą lokalnych ofiar konfliktu. Często znajduje się tam po kilka lub kilkanaście nazwisk mężczyzn z jednej rodziny. Wojenne żniwo pochłonęło wówczas życie ponad 8 i pół miliona żołnierzy francuskich, a opłakiwały swych bohaterów prawie wyłącznie kobiety i dzieci.

Lazare Ponticelli jest podwójnym symbolem - wojennego bohatera i imigranta walczącego o wolność Francji. Jako 9-latek przeszedł do Francji za chlebem z biednej północno włoskiej wioski przez zieloną granicę. W wieku 17 lat, oszukując komisję wojskową, że ma lat 18, zaciągnął się do Legii cudzoziemskiej. Po wojnie, na której odniósł jedynie ranę policzka, osiadł we Francji i założył wraz z braćmi przedsiębiorstwo zatrudniające dziś prawie 4 tysiące osób. Otrzymał obywatelstwo francuskie w roku 1939 i wiele, wiele medali i odznaczeń.

Historia ostatniego „poilu" (od "poile" - włos, wielu żołnierzy na wojnie nie goliło się i miało mocny zarost) jest dziś w znajdującej się na rozdrożu i szukającej nowego celu i miejsca, tak w Europie jak i świecie, a tradycyjnie przyjmującej emigrantów (Maria Curie-Skłodowska, rodzina Poniatowskich, były premier Bérégovoy, obecny porezydent Sarkozy), Francji tematem do zadumy i refleksji. Przykład pełnej i bohaterskiej integracji ekonomicznego imigranta w kraju, który dziś boryka się z przyjęciem imigrantów z krajów Maghrebu, Czeczeni, Afganistanu i Czarnej Afryki może być tylko ożywczy.

Na kilka miesięcy przed śmiercią udało się przekonać Lazare'a Ponticelli, by wyraził zgodę na uroczysty, patriotyczny pogrzeb. 110-latek zgodził się na prośbę prezydenta Sarkozy'ego, ale pod jednym warunkiem: iż będzie to uroczystość ku czci wszystkich „poilus". Oficjalne zamknięcie epoki nastąpi 17 marca w trakcie uroczystości pogrzebowych w Kościele Świętego Ludwika przy Pałacu Inwalidów w Paryżu.

Na świecie żyje jeszcze ośmiu żołnierzy z czasów I wojny światowej. Najstarszy z nich to 111-letni Brytyjczyk Henry Allingham. Drugi Brytyjczyk, Harry Patch ma 109 lat, a trzeci - 106-latek mieszka w Australii. Żyje również jeden 106-letni Amerykanin i dwóch 109-letnich Włochów. Z drugiej strony dawnego frontu dożył do dziś jeden 107-letni weteran armii austro-węgierskiej i 109-letni Turek. Ostatni żołnierz Cesarza Wilhelma zmarł 1 stycznia tego roku w wieku 107 lat.

 

Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Historia

Bitwa pod Grunwaldem i wojna golubska. Polacy i Litwini zmarnowali szansę

Polska i Litwa 600 lat temu ukróciły ekspansję Zakonu Krzyżackiego. Jednak pokój podpisany nad jeziorem Mełno, choć stał się początkiem końca państwa zakonnego, rozczarowuje.

Sławomir Leśniewski
27.09.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną