Kuba ma się sama wyżywić

Czerwone z żółtym
Z Hawany nadeszła wiadomość, że nowy dyktator Kuby Raul Castro wydał dyspozycję, aby kraj wyżywił się sam.
Kuba ma dobre ziemie, ale zostały one zdewastowane przez monokulturę trzciny cukrowej
lvroberts/Flickr CC by SA

Kuba ma dobre ziemie, ale zostały one zdewastowane przez monokulturę trzciny cukrowej

W Hawanie nie ma sklepów, są punkty dystrybucji żywności na kartki. Raz rzucą trochę kapusty, kiedy indziej jajka, nieco makaronu, kilka butelek oleju. Konserwy rybne i mięsne można dostać w sklepach dla dyplomatów lub w hotelowych, dla zwykłego Kubańczyka niedostępnych. Raul polecił: wydzierżawić chłopom ziemię, niech sieją czy sadzą, co chcą, niech sami jedzą, a nadwyżki niech sprzedają na wolnym rynku. Kuba musi wyżywić się sama! Czyli: bez kosztownego importu, najczęściej ze znienawidzonych Stanów Zjednoczonych.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną