Syria i Liban: zgoda?

Historia przyspiesza
Liban po 60 latach ustanowił stosunki dyplomatyczne z Syrią.

 

O wydarzeniach ostatniego tygodnia, które miały miejsce w Libanie na pewno będzie można przeczytać w podręcznikach historii: parlament ostatecznie zatwierdził nowy rząd jedności narodowej, w którym Hezbollah otrzymał 11 z 30 ministerstw i prawo weta; nowy prezydent Michel Sulejman odwiedził Syrię, po 60 latach ustanawiając stosunki dyplomatyczne; a w zeszły czwartek władze Syrii przystały na wytyczenie granicy między oboma krajami. A jednocześnie, w jednym z największych zamachów bombowych od czasu wojny zakończonej w 1990 roku, w Trypolisie na północy Libanu zginęło osiemnaście osób.

Normalizacja

Liban i Syria nie utrzymywały pełnych stosunków dyplomatycznych od kiedy na początku lat 40. uzyskały niepodległość od Francji. Syria twierdziła, że oba kraje są zbyt blisko ze sobą związane, by potrzebne im były formalne relacje. Antysyryjskie ugrupowania polityczne w Libanie domagały się z kolei nawiązania pełnych stosunków dyplomatycznych i wytyczenia granic jako symbolu uznania przez Damaszek suwerenności Libanu.

Podjęta właśnie decyzja o wytyczeniu granic byłaby najważniejszym krokiem w sformalizowaniu stosunków Syrii z Libanem, na które naciska społeczność międzynarodowa, gdyby nie sporny obszar farm Szeba - obszaru o wielkości około 25 km kw. położony na styku południowo-wschodniego Libanu, południowo-zachodniej Syrii i północnego Izraela. Damaszek zapowiedział, że granice nie zostaną ustalone, dopóki Izrael się stamtąd nie wycofa.

Demarkacja

Przed rokiem 1967 cały teren farm był pod kontrolą Syrii. W czasie wojny sześciodniowej został zajęty przez Izrael, który uważa go za część Wzgórz Golan. W 2000 roku wojska izraelskie wycofały się z południowego Libanu, ale farmy Szeba pozostają pod izraelską okupacją. Syria nie chce wytyczyć granic na farmach z powodu izraelskiej okupacji. Izrael nie chce opuścić terenu, ponieważ granice nie są wytyczone. Hezbollah nie złoży broni, ponieważ farmy Szeba są nadal okupowane przez Izrael. Na mapach ONZ terytorium oznaczone jest jako syryjskie.

Niektórzy zauważają, że kwestia farm jest kartą przetargową Syrii w procesie pokojowym na Bliskim Wschodzie. Tymczasem zgoda na częściowe wytyczenie granic sygnalizuje jej rosnące znaczenie w regionie. Syrii udało się odeprzeć amerykańskie naciski na forum międzynarodowym, by odizolować ją dyplomatycznie i gospodarczo. Waszyngton decyzję o wznowieniu więzi dyplomatycznych z Bejrutem przyjął teraz pozytywnie. "Od dawna popieraliśmy normalizację stosunków między Syrią a Libanem opartą na poszanowaniu suwerenności Libanu", powiedziała Condoleezza Rice.

Sformalizowanie stosunków świadczy też o jednoznacznym poparciu Damaszku dla nowego porządku w Libanie - który ustalono w maju, w katarskiej stolicy Doha. Władze Libanu zawarły wtedy układ z proirańską i prosyryjską opozycją, dzięki któremu, po okresie zawieszenia, wyłoniono nowego prezydenta, Sulejmana.

Pełen pakiet

Dubajski dziennik Gulf News pisze, że porozumienie syryjsko-libańskie jest częścią "pełnego pakietu" uzgodnionego między Syrią a społecznością międzynarodową. Emad Shueibi, syryjski komentator polityczny cytowany przez gazetę, wymienił kilka jego punktów. Umowa zakłada, że państwa zachodnie nawiążą otwarte stosunki z Damaszkiem. Dzięki niej wprowadzono w życie porozumienie z Doha i wyłoniono w Libanie rząd jedności narodowej. Częścią pakietu jest też ostanie zbliżenie Francji z Syrią, rozmowy Syrii z Izraelem i poprawa stanu bezpieczeństwa w Iraku.

Sygnały o możliwościach pokojowego dialogu Syrii z Izraelem było widać już w lipcu, kiedy prezydent Syrii Baszar Asad pojawił się we Francji w przeddzień szczytu Unii dla Śródziemnomorza. Powrócił w ten sposób na międzynarodową scenę polityczną (po tym, jak Paryż oskarżył Damaszek o udział w zabójstwie byłego premiera Libanu Rafika Haririego). Sarkozy oznajmił, że poprosił Asada o pomoc w rozwiązaniu kryzysu wokół programu nuklearnego Iranu.

"Syria rozważyła wszystkie możliwości", ocenia libański felietonista Hazem Sagyieh, "i podjęła środki zaradcze. W przypadku gdy Zachód zaatakuje Iran, Damaszek zawrze umowę pokojową z Izraelem i odnowi więzy z krajami arabskimi. A jeśli tak się nie stanie, to obecne porozumienie Syrii z Libanem pozostanie tylko na papierze".

 

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj