Bhutan - ofiara demokracji czy feudalny rezerwat?

Raj zagrożony
Ostatnio himalajskie królestwa postanowiły się zdemokratyzować. Najpierw w Nepalu król oddał tron maoistom. Teraz królestwo Bhutanu, wciśnięte między Chiny a Indie na wschodzie Himalajów, z monarchii absolutnej przekształca się w parlamentarną.

Jest jednak jedna różnica między Nepalem a Bhutanem. W Nepalu demokracja została na królu wymuszona - w Bhutanie to on postanowił ją sprezentować ludności.

W marcu tego roku Bhutańczycy po raz pierwszy poszli na wybory. Król Jigme Singhe Wangchuk, dzierżący władzę od 1972 r., dobrowolnie abdykował i oddał koronę swojemu 28-letniemu synowi. Koronacja, przeprowadzona z zachowaniem buddyjskich rytuałów, odbyła się w dniu wybranym przez buddyjskich astrologów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną