Iran zyskał miano narodu bloggerów, plasując się w rankingu światowym na trzecim miejscu z liczbą 700 tys. blogów. W blogach Irańczycy mogą pisać to, czego nie mówią na ulicy, tłumaczą boom eksperci. Oczywiście pisali też o Obamie. Chociaż w noc wyborczą nie wylegli na ulice, tak jak w innych częściach świata, upust swoim uczuciom dali w internecie.
W tłumaczeniu na perski Obama znaczy „Ten, który jest z nami", pisze Nahid Siamdoust dla Timesa. Jego drugie imię, Husajn, które na zachodzie źle się kojarzy, w szyickiej tradycji oznacza ukochanego imama i walczącego o sprawiedliwość. W Teheranie muzułmańskie zjednało mu wiele serc: jest tam nazywany z szacunkiem „Husajn Aga", Pan Husajn. Irańczycy wierzą, że Obama okaże się warty swojego imienia. „Powiedział, że będzie rozmawiał z Iranem. Dzięki niemu USA w końcu usiądzie do stołu negocjacyjnego", cieszy się sprzedawca części samochodowych. Niektórzy już widzą siebie w drodze do Ameryki: „Jak tylko otworzą tu ambasadę, jestem pierwszy po wizę", zapowiada sprzedawca w sklepie spożywczym.
Obietnica zmiany, którą głosi Obama przypomina Irańczykom ich własny optymizm, kiedy w 1997 r. ogromną większością wybrali na prezydenta reformatora Mohammada Chatamiego, pisze w swoim blogu teherański dziennikarz Ehsan Taqaddosi: „Chatami był naszym Obamą". Tak jak on był mówcą, którego dobrze się słucha i wprowadził do politycznego dyskursu pojęcia typu „rządy ludu" i „demokracja". Ale co zmieniło się w praktyce? Nic. Wszyscy mówią, że Obama będzie taki sam jak jego poprzednicy. To krótkotrwały szok. Entuzjazm i determinacja szybko wygasną.
Chcemy McCaina
Na swoim blogu deputowany Mohammad Alikhani donosi, że Obama podzielił irański parlament. Chodzi o list, który dostał od prezydenta Iranu Ahmadinedżada, i na który do tej pory nie odpowiedział. List zawierał gratulacje i oczekiwania irańskiego rządu wobec nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Przez komentatorów, również na Zachodzie, uznany został za sygnał woli pojednania po irańskiej stronie. Niektórzy irańscy politycy, i ci z prawa, i ci z lewa, chwalą to posunięcie jako historyczną próbę nawiązania kontaktu. Ale wielu twierdzi, że za wcześnie na wyrazy sympatii. Według irańskiej Press TV prezydent Ameryki nie odpowiada, bo chce uniknąć przedwczesnych deklaracji i ustosunkuje się do listu dopiero w lutym przyszłego roku.
Blogujący eks-wiceprezydent z obozu reformatorów i współpracownik Chatamiego Mohhamad Ali Abtahi zauważa, że do pokoju trzeba trojga. Nawet jeśli przywódcy Iranu rzeczywiście chcą zbliżenia z Ameryką, to nie pozwolą na to ich arabscy sąsiedzi. Od kiedy wiadomo, że Obama wygrał, w krajach Zatoki Perskiej trwa gorąca debata. Mówi się tam, że pod żadnym pozorem nie można Irańczykom pozwolić na przyjacielskie stosunki z Ameryką. Według jednego z analityków kraje arabskie powinny stale przypominać USA o zagrożeniu ze strony Iranu, tak by Waszyngton nie czuł pokusy zbliżenia. Inaczej cenę, jaką teraz płaci Iran będą musieli płacić Arabowie. Times także cytuje Abtahiego, który podobno wyraża pogląd powszechnie podzielany przez irańskich reformatorów: islamscy konserwatyści woleliby zwycięstwo McCaina. Wrogie stosunki z Teheranem, których McCain byłby gwarantem, przysparzają im zwolenników i dostarczają argumentów na dławienie opozycji.
Jak Obama z Chatamim
Niektórzy nie chcą robić sobie żadnych nadziei. W noc wyborczą sceptycy gotowi byli nawet założyć się o pieniądze, że Obama przegra. „Tak jak u nas kandydatów wybiera Rada Strażników, tak samo Busha wybrał w 2000 roku Sąd Najwyższy. Dlaczego mamy wierzyć, że tym razem będzie inaczej?". Po jego wygranej także pozostają nieprzekonani: „Obama jest może bardziej wyluzowany, ale w jego wypowiedziach także pobrzmiewają tony wojny z terrorem", twierdzi 21-letni student chemii Saman Kavousi.
W oficjalnych komunikatach przedstawiciele irańskich władz zachowują chłodny ton. Były prezydent Haszemi Rafsandżani widzi niewielką różnicę między Bushem a Obamą, a były minister obrony Iranu mówi, że wybór Obamy nie zwiastuje żadnej fundamentalnej zmiany amerykańskiej polityki bezpieczeństwa i przedefiniowania amerykańskich interesów narodowych. Agencja prasowa Fars informuje: „Wygląda na to, że były senator z Illinois już wycofuje się z wyborczych obietnic". Ale przewodniczący irańskiego parlamentu z ramienia konserwatystów i były główny negocjator atomowy Ali Laridżani, a także rzecznik irańskiego rządu, są ostrożnie optymistyczni: mają nadzieję, że Obama zastąpi politykę wojny polityką pokoju i, na dowód tego, w pierwszej kolejności wycofa wojska z Bliskiego Wschodu.
Oczekując na odpowiedź Obamy na list Ahmadinedżada Irańczycy spekulują także, kto zajmie fotel po tym ostatnim. W Iranie zbliżają się wybory prezydenckie zaplanowane na czerwiec 2009. „Jeśli ponownie wystartuje reformator Chatami", ma nadzieję 33-letnia kosmetyczka z Teheranu, „sprawa będzie załatwiona": z Obamą i Chatamim u steru Ameryka i Iran w końcu się dogadają.
-
Nowy przywódca Iranu wybrany. Ceny ropy naftowej wystrzeliły. Wrze na całym Bliskim Wschodzie
-
1479. dzień wojny. Które państwa NATO Rosja zaatakuje jako pierwsze? To widać jak na dłoni
-
Płoną tankowce w cieśninie Ormuz. Mnożą się teorie, co dalej. A może w tym wszystkim chodzi o Chiny?
-
Irańska pułapka. Trump musi zdobyć jakieś trofeum, ale trudno dopatrzyć się tu strategii
-
Gavin sam w domu. Newsom nie odpuszcza Trumpowi. Czy gubernator Kalifornii zostanie prezydentem USA?
Najczęściej czytane w sekcji Świat
Czytaj także
Czynsze grozy. Są takie bloki, które zamieniły się w miejsca walk. Podwyżki, straszenie sądem, finansowa panika
Wspólnoty mieszkaniowe zaczęły masowo powstawać w Polsce 30 lat temu. Były jak powiew wolności: małe środowiska rządzące się przejrzystymi, demokratycznymi zasadami. Dziś to tylko wspomnienie. Demokracja wynaturzona, zarząd jak dyktatura, kontroli państwa brak.
Wetomat Nawrockiego kontra bezpieczeństwo. Polska na zakręcie, to zachwieje naszą pozycją
Karol Nawrocki wymierzył cios w plany obronne Polski i całej Unii Europejskiej. To sygnał, jak widzi polskie bezpieczeństwo i programy zbrojeniowe – wbrew europejskim trendom i realiom. Ten sprzeciw może być groźny nie tylko dla Polski.
Koniec raju w Dubaju, koniec bajki. Wojna w Iranie uderzyła w światowy rynek paliw i turystykę
Na atak Izraela i USA Iran odpowiedział tak, by cały świat zabolało. Ostrzeliwując bliskowschodnich sąsiadów rakietami i dronami, sparaliżował dwa kluczowe przemysły – paliwowy i turystyczny. Firmy naftowe myślą teraz, czym zastąpić ropę i gaz z Zatoki Perskiej, a biura podróży – jak wywieźć turystów z Dubaju. No i co będzie z tegorocznymi wakacjami?
FAFO, czyli zimny chów. „Jak coś spieprzysz, to się przekonasz”. Tak w USA wychowują dzieci
Jak coś spieprzysz, to się przekonasz – to definicja FAFO, najmodniejszej dziś w USA „filozofii wychowania”, która dociera też do Polski. I udziela głupich odpowiedzi na mądre pytania.
PiS i dwie Konfederacje. Co różni trzy polskie prawice, które już szykują się do władzy
Trzy prawice szykują się do władzy, a jedna z nich ma mieć niedługo kandydata na premiera. Czy PiS dogada się z Konfederacjami i co właściwie różni te wszystkie formacje?
Między dżumą a cholerą. Czy prace domowe wrócą do szkół? Na razie zastąpiły je kartkówki
Choć zakaz prac domowych miał ulżyć dzieciom w nauce, w rzeczywistości tylko zmienił charakter tych obciążeń. Dzieci pozornie mniej pracują w domu.
Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu
Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.
Szalone lata 90. Za czym tak tęsknimy? Wywołujemy duchy epoki, ale demonów już nie
Końcówka ubiegłego wieku szybko doczekała się renesansu. Moda, popkultura czy przemysł próbują wykorzystać ten trend. Ale skąd w ogóle wziął się sentyment za tamtymi czasami? I za czym tak naprawdę tęsknimy?
Tragedia na torach. Takiego wypadku nie było w Polsce od lat, robi się groźnie. Kto zawinił?
Takiego wypadku nie było w Polsce od lat. Niedawno na przejeździe kolejowo-drogowym w Ziębicach zginęło młode małżeństwo. Nie zadziałały nie tylko rogatki, ale doszło też do awarii sygnalizacji świetlnej. Iwona i Krystian osierocili dwuletnią córeczkę. Czy przejazdy kolejowe w Polsce to przejazdy śmierci?
Autyzm: coraz szersze spektrum. Co o nim naprawdę wiemy, a co sobie wymyślamy?
Nowa lalka Barbie ze spektrum autyzmu jest sygnałem społecznej „mody” na to zaburzenie. Co o nim wiemy, a co sobie wymyślamy? Dziś, nawet gdy pacjent otrzymuje rzetelną diagnozę, często zostaje z nią sam.