Mikrokredyt – panaceum na ubóstwo świata czy sposób zarabiania na ubogich?

Tańcząc z długami
To nie jałmużna - za usługę trzeba zapłacić. I bardzo dobrze.

Większość bankierów uznałaby to za żart. Fredah Seshoka, lat 49, naukę skończyła w szkole podstawowej, mieszka w chacie krytej trawą, ma ośmioro dzieci i - tak jak dwie trzecie mieszkańców północnej części RPA - nie ma pracy. Żeby utrzymać rodzinę, sprzedaje warzywa, papierosy na sztuki i prażone robaki.

Seshoka okazała się jednak idealnym klientem Fundacji Małych Przedsiębiorstw, SEF - organizacji non-profit, która udziela mikrokredytów wiejskim mikroprzedsiębiorcom.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną