Islandia pogrążona w kryzysie

Gejzery chaosu
Najpierw krach finansowy, potem społeczna rebelia. Islandia pierwsza pogrążyła się w kryzysie. Przestroga dla reszty świata?

Około godziny 16 zaczyna się tu wieczór, a po nim następuje długa noc. Długa islandzka noc w Rejkiawiku, na 64 stopniu szerokości geograficznej, niedaleko od kręgu polarnego. Gdyby ciemności były towarem eksportowym, Islandczycy pozbyliby się swoich zmartwień. Kristin Gunnarsdóttir parkuje mały samochód przed domkiem w dzielnicy Garbabae, dociera do drzwi wejściowych i otrzepuje śnieg z cholewek. Teraz chętnie napije się kawy, napali w kominku i ogrzeje stopy. Wróciła właśnie ze swego nowego ulubionego, choć męczącego zajęcia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną