Po katastrofach lotniczych

Strach latać?
Po katastrofie Airbusa A330 Air France nad Atlantykiem co chwila docierają kolejne niepokojące informacje o samolotach lądujących awaryjnie albo wpadających w silne turbulencje. Podróżni, których w czasie wakacji zawsze przybywa, wystawiani są na ciężką próbę.

Gwałtowne wstrząsy miotają samolotem - eksplodował silnik. Maszyna pochyla się na skrzydło i zaczyna spadać. Na pokładzie panika. Kto stał albo nie był przypięty pasami, zostaje rzucony o sufit. Inni, walcząc z przeciążeniem, usiłują zakładać maski tlenowe. Wibracje stają się nie do zniesienia i nagle kadłub pęka. Część ogonowa wraz z pasażerami odpada. Pęd powietrza wyrywa kogoś w przestrzeń. To ostatnie sekundy samolotu Oceanic Airlines lot 815 z Sydney do Los Angeles.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną