Najlepszy news? Śmierć celebryty

Nagonka do sądnego dnia
Kłótnia o wszystko. O spadek, dzieci, cukierkowe szlafroki, peruki i wiarygodność wyników obdukcji. Nawet o to, czy Michael J. żyje. Po śmierci widziano go w klinice chirurgii plastycznej w Bukareszcie. Ma się dobrze – donoszą w internecie.

Śmierć Jacksona to bombowy news na miarę epoki dla każdego medium informacyjnego. Stanowi też apogeum czteroletniej historii serwisu zajmującego się podglądaniem celebrytów, który pyszni się tym, że jego newsy są „bardziej fascynujące od plotek". W tym okresie TMZ (skrót od thirty-mile zone, czyli strefa trzydziestu mil - centrum Los Angeles gęsto zamieszkane przez gwiazdy) stał się jednym z najczęściej cytowanych źródeł informacji ze świata rozrywki. Regularnie odwołują się do niego rywale: stacje telewizyjne oraz tradycyjne rubryki plotkarskie w prasie (np.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną