Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Wolałbym Jelcyna

Stosunki Polska-Rosja

Zbyt powoli posuwa się pojednanie polsko-rosyjskie. Wolałbym, żeby dziś Rosję reprezentował Borys Jelcyn.

Dziś, 1 września, 70 lat po wybuchu II Wojny Światowej, oddajemy hołd jej bohaterom i ofiarom. Pamięć historyczna, w tym dniu szczególnie żywa, musi służyć żyjącym, którzy powinni budować lepszą przyszłość. Tak sens ma uroczystość na Westerplatte. Dawno nadszedł czas na pojednanie narodów, zwłaszcza, że zbrodnie i krzywdy nie będą koszmarem przyszłego pokolenia.

Zbyt powoli posuwa się pojednanie polsko-rosyjskie, dlaczego wolniej niż polsko-niemieckie? Wiadomo. Niemców stać było na gesty i ekspiacje, których władze rosyjskie nam dziś szczędzą. Ale dlaczego gorzej pojednanie polsko-rosyjskie posuwa się wolniej niż niemiecko-rosyjskie? To rzeczywiście absurd - jak to określił premier Donad Tusk. Może powinniśmy ze swej strony zrobić więcej? Prezydent Putin napisał „list do Polaków", który można krytykować, ale można też wyciągnąć z niego wiele zdań obiecujących na przyszłość. Wolałbym, żeby dziś Rosję reprezentował Borys Jelcyn. Ten nie tylko odwiedził symboliczny grób na Powązkach w Warszawie, ale też wyraźnie poruszony uronił łzę...

Niedawno patriarcha prawosławny Cyryl upominał się o pamięć komunistycznego terroru. Cerkiew rosyjska chce właczyć się do rozwiązania „problemów trudnych" między Polską a Rosją. Czy należycie doceniamy te głosy, czy propagujemy je w Polsce? Za mało dostrzegamy te pozytywne elementy w Rosji, która dopiero dochodzi do ładu z własną historią. Trzeba jej w tym pomóc.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Każde „nie” to głos szatana. Przemoc księży egzorcystów wychodzi na światło dzienne

W czasie śledztwa zamiast skupić się na tym, że odebrano mi wolność i molestowano, zajmowano się udowodnieniem, czy umiem mówić po aramejsku. Gdyby zmienić słowa „oprawca ksiądz” na „oprawca mężczyzna”, optyka na to, co się stało, byłaby zupełnie inna – mówi Irena, egzorcyzmowana wbrew woli przez kilkunastu księży.

Agata Szczerbiak
13.06.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną