Żyjmy Lepiej

Medycy na smyczy

O zwierzętach, które mogą leczyć

Miho Nagasawa z Azabu University w Japonii opublikowała w 2015 r. badania wskazujące na to, że łącznikiem w komunikacji niewerbalnej między psami a ich opiekunami jest oksytocyna. Miho Nagasawa z Azabu University w Japonii opublikowała w 2015 r. badania wskazujące na to, że łącznikiem w komunikacji niewerbalnej między psami a ich opiekunami jest oksytocyna. Getty Images
Merdający psi ogon, kocie mruczenie, miła w dotyku sierść – jest tyle naukowych dowodów na ich terapeutyczną moc, że trudno je zbagatelizować lub podważyć.
Trudno powiedzieć, aby posiadanie psa lub kota chroniło przed infekcją koronawirusa, ale z całą pewnością psiarze i kociarze są lepiej przygotowani psychicznie do życia w izolacji, którą wymusiła epidemia.Susan Ryan/Conine Companions for Independence Trudno powiedzieć, aby posiadanie psa lub kota chroniło przed infekcją koronawirusa, ale z całą pewnością psiarze i kociarze są lepiej przygotowani psychicznie do życia w izolacji, którą wymusiła epidemia.

Złożona psychologia ludzkich relacji z różnymi gatunkami zwierząt jest przedmiotem badań od 50 lat. Większość wniosków jednoznacznie wskazuje na korzyści, jakie człowiek dzięki nim odnosi, co cieszy szczególnie tych, którzy zwierzęta mają i kochają. Sceptycy wciąż poszukują obiektywnych dowodów na to, czy faktycznie działają także terapie wspomagane przez psy, koty lub gryzonie. Mamy dla nich wiadomość: z wielu metaanaliz przeprowadzonych głównie w Stanach Zjednoczonych, Skandynawii i Australii wynika, że są one skuteczne u dzieci ze spektrum autyzmu, zespołem Downa, mózgowym porażeniem dziecięcym, ale również u dorosłych z niepełnosprawnościami intelektualnymi, schizofrenią i w chorobie Alzheimera.

Żyjmy Lepiej „Nasze zwierzęta” (100167) z dnia 25.05.2020; Jak pies z kotem; s. 96
Oryginalny tytuł tekstu: "Medycy na smyczy"