Przemek Berg dla POLITYKA.PL
16 lipca 2010

Jak zabijają upały

Zabójcze lato w mieście

Właśnie tak nazywa się fachowo to, co trapi nas od kilku dni – fale upału. Są szczególnie niebezpieczne w dużych miastach, w których nagrzewają się mury i panuje intensywny ruch uliczny. Teraz zajęli się nimi naukowcy.

EuroHEAT to międzynarodowy, europejski program badawczy, którego celem było dokładne prześledzenie wpływu fal podwyższonej temperatury i wilgotności na życie mieszkańców wielkich miast w Europie w czasie pór letnich. A właściwie na nie życie, ponieważ podejrzewano, że fale te powodują znaczny wzrost śmiertelności w miastach właśnie i to szczególnie tych największych. Podejrzenia te potwierdziły się. Wyniki badań projektu EuroHEAT opublikowano właśnie w czasopiśmie Environmental Health.

Co to jest fala upału?

Uczeni wzięli pod lupę okres od 1990 do 2004 roku, a także niezależnie rok 2003. Rok ten był wyróżniony w badaniach, ponieważ latem przyniósł niemal do całej Europy niespotykaną wcześniej falę upału – długą i intensywną – która zabiła kilkadziesiąt tysięcy osób.  Śmiertelność w dużych europejskich miastach wzrosła wtedy kilkakroć, co usytuowało lato 2003 na pozycji wyjątkowej. Do badania wybrano 9 miast : Ateny, Barcelonę, Budapeszt, Londyn, Mediolan, Monachium, Paryż, Rzym i Walencję. Na liście tej, niestety, zabrakło Warszawy.

Żeby określić, jak w latach 1990 – 2004 w miastach tych wzrastała śmiertelność spowodowana falami upału trzeba było określić najpierw, czym taka fala w ogóle jest. Innymi słowy uczeni potrzebowali jej naukowej definicji. Otóż fala upału, z naukowego punktu widzenia, to sytuacja, gdy w miesiącach letnich (czerwiec – sierpień) co najmniej przez dwa dni utrzymuje się temperatura i wilgotność z zakresu najwyższych 10 proc. temperatury i wilgotności liczonej w całym miesiącu. Takie fale upału różnią się od siebie długością trwania i intensywnością. W tym drugim parametrze brane są pod uwagę wysokości temperatur. Z pewnością to, z czym mamy do czynienia obecnie falą upału można nazwać.

Uwaga: fala upału

Oczywiście, gdy nie ma fal upału, ludzie w miastach latem też z rozmaitych przyczyn umierają. Ponieważ ustalono, że najbardziej narażone na takie fale są osoby starsze, powyżej 65 roku życia, w badaniu zajęto się tym przedziałem wiekowym i sprawdzono najpierw, jakie są najczęstsze przyczyny śmierci w tej grupie, gdy nie ma fal upału. W badanych miastach ludzie starsi najczęściej (40-50 proc. przypadków) umierali z powodu zaburzeń sercowo-naczyniowych. W około 10 proc. przypadków przyczyny te miały u podłoża zaburzenia centralnego układu nerwowego (udary mózgu), a na trzecim miejscu (poniżej 10 proc przypadków) niedomagania układu oddechowego.

Najważniejszym wynikiem badań jest wykrycie wyraźnego wzrostu śmiertelności  w grupie osób powyżej 65 roku życia, we wszystkich badanych miastach podczas trwania fal upału. Najwyższy wzrost zanotowano w Mediolanie (prawie 34 proc.), najniższy w Monachium (7,6 proc.). Dane te dotyczą całego okresu badawczego. Co ciekawe, w okresach trwania fal upału zmieniła się hierarchia przyczyn zgonów. Na pierwsze miejsce zdecydowanie wysunęły się zaburzenia układu oddechowego. Właśnie z tego powodu ludzie starsi najczęściej umierali. Wzrost zgonów powodowanych niedomaganiami sercowo-naczyniowymi i neurologicznymi był wyraźnie mniejszy.

W wyniku działania krótkotrwałych fal upału bardziej ucierpieli mieszkańcy miast Europy południowej, czyli  Mediolanu, Aten, Rzymu, Budapesztu. Tam wzrost śmiertelności był najwyższy. W Londynie, Paryżu, Monachium i Walencji wzrosty też zarejestrowano, ale mniejsze. Badacze tłumaczą to prostym faktem, że w miastach południowej Europy fale upału są o wiele częstsze, aniżeli w Europie środkowej czy północnej. Jednak we wspomnianym już 2003 roku, gdy fala upału była bardzo długa i intensywna oraz objęła swoim zasięgiem niemal całą Europę, największy przyrost śmiertelności zanotowano nie na południu lecz w miastach środkowej i północnej Europy;  w Paryżu śmiertelność  w grupie osób powyżej 65 roku życia uległa aż potrojeniu (!), a w Londynie podwojeniu. To z kolei tłumaczy się mniejszą zdolnością adaptacyjną mieszkańców miast środkowej i północnej Europy. Gdy fala już przyjdzie i jest długa oraz intensywna, mieszkańcom tym o wiele trudniej, aniżeli Rzymianom czy Ateńczykom ją przezwyciężyć.

Po fali upału

Jak już wspomniano, najbardziej narażonymi na fale upału są osoby starsze (najbardziej te między 75 a 84 rokiem życia), a także znacznie bardziej kobiety aniżeli mężczyźni. Spośród czynników nasilających niebezpieczeństwo, autorzy badań wymieniają jeszcze samotność oraz niski status majątkowy. Inaczej mówiąc, w trakcie fal upału starsze, samotne i niezamożne kobiety narażone są najbardziej.  Może warto o tym pamiętać?

Autorzy badań podkreślają też, że wyniki długookresowych przewidywań zmian klimatu naszego kontynentu sugerują, iż fale upału podczas pór letnich będą w Europie coraz częstsze i coraz dłuższe. Dotyczy to zwłaszcza Europy środkowej i północnej. Czyli, niestety, nas także.

 

Newsletter
Zamów newsletter, by otrzymywać najciekawsze artykuły na swój adres e-mail

Autorzy POLITYKI

»