szukaj
To się nie może zdarzyć
Pomysł porwania samolotów przez mudżahedinów samobójców i zaatakowania wież WTC pojawił się pod koniec lat 90. Dowodzący wówczas Al-Kaidą Osama ibn Laden zaakceptował go i przez trzy lata przygotowywał operację.
Samolot United Airlines 175 atakuje drugą, południową wieżę WTC.
Masatomo Kuriya/Corbis

Samolot United Airlines 175 atakuje drugą, południową wieżę WTC.

O godz. 8.15 rano, 11 września 2001 r., samolot pasażerski American Airlines lot nr 11 z Bostonu do Los Angeles zmienił kurs, kierując się do Nowego Jorku, i o 8.46 uderzył w północną wieżę Światowego Centrum Handlu (WTC) na Manhattanie. 17 minut później drugi samolot, United Airlines 175, staranował południową wieżę WTC. Prezydent George Bush był wówczas w szkole na Florydzie i słuchał w klasie, jak dzieci czytają bajkę. O 9.05 szef jego kancelarii Andrew Card szepnął mu do ucha: „Zaatakowano Amerykę”.

Kolejny porwany samolot, American 77, zawrócił z trasy z Waszyngtonu do LA i skierował się ku stolicy. O godz. 9.37 uderzył w Pentagon. Pół godziny później, pod Shanksville w Pensylwanii, rozbił się czwarty samolot, United 93, zawrócony z trasy do San Francisco. Miał zaatakować Kapitol albo Biały Dom.

O 9.59 runęła południowa wieża WTC, a pół godziny potem północna. We wszystkich atakach zginęło 2996 osób, w tym 19 porywaczy. Większość ofiar to zabici w Nowym Jorku; oprócz pasażerów, załogi oraz pracowników WTC pod gruzami zginęło 341 strażaków, 60 policjantów i 10 ratowników medycznych. W Pentagonie życie straciły 184 osoby, w większości pracownicy siedziby ministerstwa obrony.

Do śledztwa w sprawie zamachu FBI zaangażowało 7 tys.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną