Mariusz Janicki poleca najnowszy numer POLITYKI
„Parawaning” to bez wątpienia jedno ze słów roku, a już na pewno wakacyjnego sezonu.
Polityka

Mariusz Janicki, zastępca redaktora naczelnego
Michał Mutor/Agencja Gazeta

Mariusz Janicki, zastępca redaktora naczelnego

„Parawaning” to bez wątpienia jedno ze słów roku, a już na pewno wakacyjnego sezonu. Odgradzanie sporych kawałków plaży tekstylnym płotkiem to zjawisko niemal niespotykane poza Polską, a jego skala jest niezwykła. Mogłoby się wydawać, że to ochrona przed wiatrem, ale na innych plażach, w różnych krajach, wieje podobnie albo bardziej, a parawanów nie ma.

Poza tym w polskich kurortach jest ich mnóstwo nawet przy bezwietrznej pogodzie. Jeżeli zatem nie chodzi o wiatr, to o co chodzi?

Temu dziwnemu wakacyjnemu obyczajowi, ale też wielu innym, przyjrzał się Zdzisław Pietrasik i w najnowszym wydaniu POLITYKI próbuje opisać te zjawiska, pokazać możliwe źródła rozmaitych urlopowych zachowań, a także odpowiedzieć na pytanie, jak zmieniło się przez ostatnie dekady wybrzeże Bałtyku, a ściślej – dlaczego zmieniło się w tak niewielkim stopniu. Zachęcam do przeczytania tej – świadomie dość lekko podanej – analizy, która zawiera jednak obserwacje całkiem poważne i mówiące o nas więcej, niż wskazywałby na to wakacyjny temat.

Ponadto w numerze: czy premier Ewa Kopacz dobudzi swoją partię i ma jeszcze szansę na dogonienie PiS, o grożącej krajowi suszy, o prywatnym łowcy dewiantów, który wystawia policji wytropionych w internecie pedofilów, o księżach zapalonych myśliwych – jak tłumaczą swoje hobby oraz o skłonności Polaków do festynów, pikników i innych lokalnych imprez.

I jeszcze o wojnach pomnikowych, o modzie na amatorskie wypiekanie chleba i kolejnym trendzie: kolorowankach dla dorosłych.
To tylko niektóre pozycje z najnowszego numeru POLITYKI.

Polecam także wszystkie pozostałe artykuły, a za tydzień dołączymy do naszego tygodnika książkę Davida Lagercrantza „Co nas nie zabije”, która jest – uwaga! – kontynuacją megahitu, trylogii Stiega Larssona „Millennium”, a więc rzecz dla wszystkich, których zafascynowała postać charyzmatycznej komputerowej hakerki Lisbeth Salander.

Miłego czytania!

Mariusz Janicki
Zastępca redaktora naczelnego

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj