Recenzja książki: Mikołaj Grynberg, "Auschwitz. Co ja tu robię?"

Rozmowa o pamięci
Grynberg konfrontował się z pamięcią i traumą - fotografując.

Dokładnie w 65 rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau ukazała się niezwykła książka. Mikołaj Grynberg, znany fotograf, autor m.in. albumu „Dużo kobiet”, od dłuższego czasu jeździł do dawnego obozu. Rodzinna historia nie dawała mu spokoju. Konfrontował się z pamięcią i traumą fotografując, chodząc po śladach swojej babki. Ale to nie zdjęcia są tu najważniejsze (obóz jest częstym tematem dla fotografów). Grynberg przebywał tam przede wszystkim po to, by rozmawiać ze zwiedzającymi, pytać ich, dlaczego tu przyjechali.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną