Recenzja książki: Bella Szwarcman-Czarnota, Znalazłam wczorajszy dzień. Moja osobista tradycja żydowska
Ogon złotego pawia
Teksty w pięciu księgach

Felietony Belli Szwarcman-Czarnoty „Znalazłam wczorajszy dzień. Moja osobista tradycja żydowska” pisane dla miesięcznika „Midrasz” to kunsztownie dopracowane małe formy. Świetnie napisane i erudycyjne są niezwykle bogatym źródłem wiedzy o tradycji żydowskiej. W tytułowym tekście autorka pisze, że ptak, który nie potrafi latać ani śpiewać, stał się symbolem środkowoeuropejskiej żydowskiej poezji. „Dla mnie [paw] to czas przeszły, czas dzieciństwa, piosenek śpiewanych w moim domu”. Cała książka mieni się różnymi odcieniami jak wielobarwny ogon pawia. Teksty, zebrane w pięć ksiąg, mówią między innymi o świętach żydowskich, o Menczlichkajt – kodeksie moralnym, o zestawie modlitw i psalmów odmawianych o północy – Tikun, o błogosławieństwie kwitnących drzew – birkat haIlanot.

Bella Szwarcman-Czarnota pochyla się nad Biblią, Torą, nad midraszami, ale także nad rzeczywistością – czyta symbolikę jedzenia, chał splatanych z 7 części (symbolizujących 7 niebios), pierożków o trzech rogach, czerwonych wstążek od uroku etc. Autorka pisze także o antysemityzmie, o Zagładzie. To, co pogodne i pełne życia, sąsiaduje z tragicznymi, traumatycznymi doświadczeniami. Czytając książki Belli Szwarcman można uwierzyć w moc opowieści i w słowa, które cytuje ona za żydowskimi mędrcami: „Płomień z najtańszej nawet świeczki może pomóc ci znaleźć zagubioną złotą monetę czy kosztowną perłę. Podobnie za pomocą zwyczajnej opowieści możesz dotrzeć do najgłębszych myśli”.

Bella Szwarcman-Czarnota, Znalazłam wczorajszy dzień. Moja osobista tradycja żydowska, Wydawnictwo Homini, Kraków 2009, s. 348 

 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj