Archiwum Polityki

Dziejochciejstwo, dziejokrętactwo

Historią manipulowano od początku historii. Bez większych skrupułów pozbywano się też autorów, którzy podawali wersję przeszłości niewygodną dla panujących. Dzisiejszym poprawiaczom dziejów warto uprzytomnić, że ich też będą poprawiać.

Już w 213 r. p.n.e. cesarz chiński Shi-Huang-Ti polecił spalić wszystkie księgi o historii, jakie dotychczas napisano i zabić ich autorów. Sądził, że w ten sposób stworzy nową wizję, która ułatwi mu władanie krajem. Uzasadnienie, jakie z tamtych czasów przetrwało, głosiło: „Teraz Cesarz dokonał wielkiego dzieła i dał podwaliny sławie, która trwać będzie przez dziesięć tysięcy pokoleń. Tymczasem zaś uczeni nie chcą przyjmować tego do wiadomości, ale w ten sposób opowiadają o czasach przeszłych, że sieją wątpliwość i zamęt wśród ludu.

Polityka 6.2007 (2591) z dnia 10.02.2007; Raport; s. 4