Archiwum Polityki

Kręta droga do Ukrainy

Telewizja polska wyemituje wkrótce brytyjski dokument o 14 Dywizji SS Galizien – hitlerowskiej formacji złożonej z Ukraińców. Jego premiera na Wyspach wywołała burzę w mediach. Powróciło pytanie o zbrodnie wojenne i o odpowiedzialność za nie weteranów SS Galizien żyjących do dziś w Wielkiej Brytanii. Przy tej okazji na łamy gazet powróciło też nazwisko – Szandruk. Pojawia się ono gdzieś w tle, jako przykład poplątanych przez historię ukraińskich losów: w 1939 r. był polskim pułkownikiem, w 1945 r. hitlerowskim generałem, a w 1965 r. został kawalerem Virtuti Militari.

Kiedy Pawło Szandruk odbierał z rąk gen. Władysława Andersa krzyż Virtuti Militari, prasa szalała. Komentarze z „Trybuny Ludu” niewiele różniły się od tych z endeckiego, emigracyjnego „Narodowca”. Wszystkie tytuły pożółkłych dziś gazet są duże i krzykliwe: „Pochwała kolaboracji i zdrady”, „Virtuti dla SS-mana”, „W cieniu prywatnej kapituły”. Teksty nie zostawiają cienia wątpliwości: „Szandruk renegat i kolaborant”, „Wcześnie zasmakował ludzkiej krwi”, „Szandruk zbrodniarz wojenny”, „brał udział w rzeziach i gwałtach”.

Polityka 20.2001 (2298) z dnia 19.05.2001; Historia; s. 78