Archiwum Polityki

Wracamy do domu

Polska przegrała z Portugalią 0:4. Dla nas to już koniec tego mundialu, w meczu ze Stanami Zjednoczonymi będziemy walczyć co najwyżej o jakiegoś honorowego gola na mistrzostwach świata. Smutno. Po szesnastu latach nieobecności wróciliśmy do światowej ligi na chwilę i teraz wracamy na swoje zwykłe miejsce.

Mecz z Portugalią wszystkich przygnębił, ale i uspokoił.

Donald Tusk: – Nie złoszczę się, ale też i nie wstydzę, bo nasi zagrali lepiej niż z Koreą. Ale bardzo słabi byli.

Mariusz Walter: – Po raz pierwszy w mundialu walczyli, dziękuję im za to. Nie mogliśmy wygrać, bo byliśmy słabsi we wszystkich elementach gry. Olisadebe przegrywał wszystkie pojedynki albo niecelnie podawał. Brakowało siły, szybkości, skoczności, elementarnej techniki.

Polityka 24.2002 (2354) z dnia 15.06.2002; s. 16