Archiwum Polityki

Zdziecinniali słowożercy

Od przełomu 1989 r. minęło 13 lat, a sięgająca po rząd dusz nasza literacka prawica nadal zacięta, osowiała i mało płodna. Najnowszy przykład: książka Cezarego Michalskiego „Siła odpychania”, która zawodzi jako powieść psychologiczna i jako manifest pokoleniowy.

Powieść miała być rozrachunkiem z duchową sytuacją epoki. Sięgnięcie do tego cytatu z Jaspersa i Habermasa nie jest przejawem snobizmu recenzenta, lecz sygnałem strasznie wybujałych ambicji autora, którego powieść szeleści cytatami zarówno największych jak i nieco pośledniejszych myślicieli Zachodu i okolic. Kogo tu nie ma: Platon, Heidegger, Freud, niemieccy mistycy jak Hildegarda z Bingen czy Jakub Böhme, ale także Celine, Jünger, Pound i Herbert, i Józef Mackiewicz.

Polityka 40.2002 (2370) z dnia 05.10.2002; Kultura; s. 72