Archiwum Polityki

W każdym siedzi anioł

Rozmowa z francuskim reżyserem Lucem Bessonem, autorem filmu „Angel-A”

Janusz Wróblewski: – Kilka dni temu wręczono Oscary. Zaskoczył pana werdykt Akademii Filmowej?

Luc Besson: – Nie, ponieważ nie znam żadnego z nominowanych tytułów. Wstyd się przyznać, ale przez ostatni rok rzadko chodziłem do kina. Dużo pracowałem. Przygotowałem dokument o sukcesach francuskich olimpijczyków. Nakręciłem „Angel-A” i właśnie kończę kolejną fabułę, której premiera odbędzie się pod koniec roku.

Amerykańskie kino coraz częściej mówi o kryzysie demokracji, o wojnie w Iraku, o koncernach paliwowych i farmaceutycznych, które rujnują gospodarki biednych krajów.

Polityka 11.2006 (2546) z dnia 18.03.2006; Kultura; s. 70