Archiwum Polityki

Jak z kamienia

Gwarancji na szybki pokój na Bliskim Wschodzie nie ma żadnych. Już w maju może dojść do nowego wybuchu, jeśli Palestyńczycy zechcą formalnie zmienić Autonomię w Państwo Palestyńskie. Jednak na dalszą metę nie ma innego wyjścia, niż posuwanie się naprzód ku izraelsko-palestyńskiemu pojednaniu.

Z Jerozolimy do Ramallah jest zaledwie kilkanaście kilometrów. Doskonała szosa wojskowa prowadzi przez jałowe wzgórza, których trzymają się tylko kępy traw i cherlawe krzewy. Pejzaż piękny i upiorny zarazem. Miejsce proroków słyszących Głos Pana, ale też szatańskiego kuszenia. Z czego żyć na tej pustyni? W małych kotlinach rachityczne gaje oliwne i samotne palestyńskie chaty z obowiązkowym osiołkiem. Jednego tu nie brak: kamieni. Jako budulca i jako pocisków dla procarzy. To gdzieś tu przed wiekami Dawid pokonał Goliata.

Polityka 4.1999 (2177) z dnia 23.01.1999; Świat; s. 36