Archiwum Polityki

Dopasować kamień do ręki

Bałagan po nocnych zamieszkach w Warszawie już uprzątnięto, ale pozostał problem. Jak ukarać tych, których schwytano, i jak odstraszyć innych. W praktyce testowana jest idea szybkiego wymiaru sprawiedliwości i zero tolerancji dla chuliganów.

Protokoły policyjne pozwalają dziś dość precyzyjnie odtworzyć przebieg owej „gorączki sobotniej nocy” z 13 na 14 maja. Po meczu Legii z Wisłą na Starym Mieście, głównie na pl. Zamkowym, gromadzi się ok. 7 tys. osób. O godz. 1 w nocy tłum zaczyna rzednąć. Liczne ekipy telewizyjne towarzyszące kibicom zwijają sprzęt i – trochę rozczarowane – rozjeżdżają się do macierzystych stacji. Na placu pozostają niedobitki, najwyżej kilkaset osób. – O godz.

Polityka 21.2006 (2555) z dnia 27.05.2006; Temat tygodnia; s. 21
Reklama